Societas Sancti Francisci Salesii
Salezjanie
Towarzystwo Salezjańskie, założone przez ks. Jana Bosko w Turynie w 1859 r., jest jednym z największych męskich zgromadzeń zakonnych na świecie.
Założyciel

Św. Jan Bosko (1815-1888)
ojciec i nauczyciel młodzieży
w 1815 r. 16 sierpnia We Włoszech, w osadzie Beki, urodził się najmłodszy syn Margarity i Francesco Bosco, Jan. Po nagłej śmierci ojca dwuletni Jonukas został z dwoma starszymi braćmi, chorą babcią i mamą.
Od pierwszych „oratoriów” w wiejskich stodołach, gdzie zimą gromadzili się sąsiedzi, słuchali, jak czytał opowieści o królach Francji, Jonuks uważał modlitwę za główny cel zbliżania dzieci i dorosłych. W seminarium w Kjeri Jonas ciężko pracował, aby otrzymać premię w wysokości 60 lirów. Resztę pieniędzy zarabiano goląc komuś brodę, naprawiając ubrania lub szyjąc.
w dniu uroczystości 26 maja 1841 r. zapisuje w swoim notatniku: „Kapłan nie idzie sam do nieba ani do piekła. Jeśli dobrze czyni, pójdzie do nieba ze wszystkimi duszami, które zbawił swoim dobrym przykładem. Jeśli czyni źle, obrazi innych, ginąc razem z duszami potępionymi z powodu jego zniewag. Dlatego będę się starał spełnić te obietnice: Zawsze będę zajęty, dla zbawienia dusz będę cierpiał, wszędzie się ukorzę. i we wszystkim zawsze będę się kierować miłością i uczuciem św. Franciszka Salezego”.
Obecnie jest księdzem Janem Bosko. Pod kierunkiem księdza Kafaza kontynuuje naukę w Turynie. U św. Franciszka z Asyżu Kościół przygotowuje księży. W dni wolne od wykładów służą w szpitalach i więzieniach, wygłaszają kazania, słuchają spowiedzi, uczą katechizmu i opiekują się chorymi. J. Bosko odwiedza biedne przedmieścia, gdzie widzi proroczy sen z dzieciństwa: obdarte, wyczerpane dzieci przeklinające i walczące. A inni księża są zaniepokojeni: w przeszłości dzieci turyńskie przychodziły do zakrystii, aby uczyć się katechizmu. Teraz zakrystia i plebania są puste...
Oratoria
Trzeba, żeby sami księża wyszli do dzieci: na ulice, na rynki, do fabryk. W Mediolanie istnieje sieć oratoriów. W Brescii ks. Już w 1809 roku Ludvikas Pavonis założył oratorium dla „biednych, niepozornych i pogardzanych” chłopców. Pastorzy Turynu czujni, ale młodzi księża z pensjonatu już szukają wyjścia. Giovanni Cochi założył pierwsze oratorium niedzielne w Turynie w 1841 roku w Moschino, najbiedniejszym gospodarstwie wiejskim o złej reputacji. Ojciec Kataz chce zorganizować ośrodek, w którym mogliby znaleźć pomoc opuszczeni chłopcy i więźniowie. Tego samego pragnie J. Bosko. Niespodziewanie namówiony szesnastolatek w wypranym wapnem stroju murarskim pomaga w organizacji Oratorium Małych Masonów. Tydzień później przyszedł do księdza, który umie gwizdać, z dziewięcioma przyjaciółmi.
Liczba chłopaków rośnie. Dzień jest długi, trzeba coś zrobić. Mijają trzy miesiące – mają już dwadzieścia pięć lat, a latem – osiemdziesiąt. Bosko stara się unikać kłopotów, zabiera dzieci w góry, nad rzekę, do sanktuariów maryjnych. Pierwszej zimy zaproszono chłopców, którzy byli najbardziej zagrożeni. W każdą sobotę, napychając kieszenie tytoniem, owocami i bułkami, chodził do więzień, aby zaprzyjaźnić się z więźniami. Ksiądz starał się umieszczać byłych więźniów u uczciwych rzemieślników, często ich odwiedzał.
Chłopców urzekła szczerość, pogoda ducha i życzliwość młodego księdza. Rozumiał, jak ważne było dla nich, aby w jakiś sposób wylać swoje: „Graj, skacz, rób, co chcesz, po prostu nie grzesz”.
Latem 1844 r. J. Bosko został przeniesiony do Valdokas, gdzie oratorium posiada większą przestrzeń. Dzieci są wszędzie: na podwórku, na schodach, ks. Bosko i ks. w pokojach Borela. Każdy „zarządzał porządek” na swój sposób. W niedziele około dwustu nastolatków ustawiało się w kolejce i uroczyście maszerowało z obydwoma księżmi na Mszę św. do kościoła.
8 grudnia to dzień uroczysty. Dzieci są zapraszane do swojej kaplicy. J. Bosko pisze: „Odprawiano Mszę św., wielu chłopców spowiadało się i przyjmowało Komunię św., a ja płakałem, bo wydawało mi się, że pod oratorium został już położony solidny fundament”. Tego dnia oratorium otrzymało imię św. W imię Franciszka Salezego. Cechy oratorium Bosko już się kształtują: z hałaśliwymi zabawami i wybuchami radości. Różniło się to od innych oratoriów, gdzie dzieci spotykały się z prowadzącym przez kilka godzin, każdy uczestniczył we Mszy św. w swojej parafii, a rodzice przyprowadzali je do oratorium, gwarantując dobre zachowanie. A J. Bosko całą niedzielę spędzał ze swoimi dziećmi, co wieczór spotykał się na zajęciach i św. Wszyscy razem uczestniczyli we Mszy św. Ponadto odwiedzał dzieci w zakładach pracy i zaczynał od więźniów, dzieci porzuconych i niebezpiecznych, które najbardziej potrzebowały opieki. Nakarmił najbiedniejszych i przyjął ich, aby zamieszkali razem z nim. Matka Margarita sprzedała swoje klejnoty i przekazała pieniądze na wyżywienie „dzieci Jonuki”. Aby zaangażować młodych ludzi do pracy, w latach 1853-1861 przy oratorium otworzył warsztaty szewskie, krawieckie i stolarskie, księgarnię i drukarnię. Później założył warsztat ślusarski.
W 1855 r., w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, spełniły się wreszcie prorocze sny – ks. J. Bosko założył Zgromadzenie Salezjańskie. Jej pierwszym członkiem jest Mykolas Rua, ten sam ośmioletni chłopiec, do którego na początku tworzenia oratorium, podczas jednego ze spotkań z dziećmi, gdy nie musiał już dawać medalionu Maryi, J. Bosko wyciągnął lewą rękę i powiedział: „Bierz, Mikelin, bierz!”, a prawą skrzyżował ją: „Podzielimy wszystko na pół”.
Dzieci trzeba było nakarmić, uczyć, potrzebne były ubrania, pokoje dla niektórych do zamieszkania, pościel, plac zabaw na świeżym powietrzu, kościół do codziennych modlitw i pracy. Jednakże ks. Niewielu podziwiało dobroczynność Bosko. Często był „przybijany do krzyża”, znosił pogardę, nazywany był złodziejem i szaleńcem, ale nie wątpił w swoją misję. Matka Margarita, która była z nią od dzieciństwa, zamieszkała z synem, gdy dzieci potrzebowały pomocy. A ostatnie chwile życia spędziła na naprawianiu ubranek dzieci, pieczeniu, gotowaniu i pocieszaniu ich.
Ale Bosko nie był sam. Przez cały czas czuł opiekę Boga i Jego Matki. A w łatwiejszych przypadkach ludzie pomagali. To jest ks. Liakuris, który użyczył książek pierwszemu „oratorium stodołowemu”; ks. Kaloz, który został pierwszym opiekunem duchowym, przyjaciel seminarium Liudžis Komolas, wielki wychowawca duszy. W czasach Oratorium bliskimi pomocnikami było kilku księży, zwłaszcza ks. Kafas i „ojciec” ks. Borel. Bosko otrzymał także pomoc od świeckich. Ci mężczyźni i kobiety dobrej woli pomogli w wypełnieniu zadań postawionych przez Jezusa i Marię w wizjach.
Misje
W latach 1871-1872 J. Bosko marzył o „dzikich” krainach. Rok później sen powtórzył się z pustynią i bardzo okrutnymi ludźmi. Już od czasów seminarium myśl o misjach nie dawała mi spokoju, a zaproszenia napływały z różnych krajów. Czas podróżować. Pamiętając sen, Bosko rozpoznaje Amerykę Południową, Patagonię, z książek geograficznych i map. W 1874 r. Arcybiskup Buenos Aires zaprosił salezjanów. Wolontariusze zbierają się w Valdokas. J. Bosco wybiera sześciu księży i czterech koadiutorów. Na przewodniczącego zostaje Giovanis Kaljeris, 37-letni niezwykle aktywny ksiądz, absolwent teologii, profesor duchowieństwa, nauczyciel muzyki i kompozytor. 11 listopada. Sanktuarium Wspomożycielki Maryi i plac przed nim są pełne ludzi. „Odnajdź braci wypędzonych przez biedę do obcego kraju. Wtedy będziesz musiał ewangelizować Patagonię” – to słowa „ojca”, który wyjeżdża. W sumie J. Bosco zorganizował jedenaście wypraw misyjnych, ale ta pierwsza była najsilniejsza.
W Buenos Aires misjonarze założyli Oratorium Niedzielne i rozpoczęli budowę szkół. Dotarliśmy do Urugwaju. Tam też nie znaleźli żadnych oznak katolicyzmu. Ojciec Caljer postanowił założyć szkołę zawodową, pierwszą chrześcijańską uczelnię w Montevideo, stolicy Urugwaju, i rozpocząć pracę z dziećmi z La Bosa, najbiedniejszej dzielnicy Buenos Aires rządzonej przez masonów.
W 1877 r. J. Boskas przygotował pierwsze numery „Salesiečiai žinios”. Od tego czasu „Salesiečiai žinios” opowiada o salezjanach, ich misjach i wielkich łaskach Chrześcijańskiej Wspomożycielki Maryi oraz gromadzi współpracowników. W tym samym roku J. Bosco wysyła wyprawę młodych salezjanów. Nazywa się to „krucjatą dziecięcą”. Córki klasztoru Marii Chrześcijańskiej Wspomożycielki założonego przez J. Bosko wyszły razem.
W 1878 r. arcybiskup Buenos Aires wysłał wikariusza prałata Espinosa i dwóch salezjanów na ziemie indyjskie. Podróż księży salezjanów i wikariusza parowcem z Parany zakończyła się sztormem na morzu, skąd ledwie wrócili. Kolejna wyprawa do Indian odbyła się rok później, kiedy przeniosła się tam jednostka wojskowa. Misjonarze przemierzają pustynię Pampas około 1300 kilometrów na chwiejnych wozach, chrzcząc Indian. Cały miesiąc podróżował przez pustynię do rzeki Rio Colorado. Tutaj Msza św. i znowu wycieczka, już z wojskiem. W 1879 roku biskup Buenos Aires powierzył misje w Patagonii ks. J. Bosko.
Dom Boży i Brama Niebios
ks. J. Bosko budował także kościoły. Pierwszą z nich konsekrowano w 1852 r. – jest to Porciunkule Salezjanów. Obok niego w 1868 r. wybudowano drugą, Bazylikę Wspomożycielki Maryi. W 1880 r. wybudował dwa kościoły - w Turynie i Valecrozi. Jednak trzy domy salezjańskie w Marsylii, Nicei i Spezii pozostały niedokończone.
Św. przeżywał trudne chwile w Rzymie. Budowa Kościoła Serca. Kardynał Alimonda powiedział papieżowi Leonowi: „Zostaw to ojcu J. Bosco. On się zgodzi”. Tak, nie stawiał oporu, chociaż nie był zbyt silny. Żebranie rozpoczyna się we Włoszech, Hiszpanii, Francji. J. Bosko pojechał do Paryża prawie oślepiony, ledwo utrzymując się na nogach (cierpiący na żylaki). Męczące podróże, spotkania z ludźmi, mało odpoczynku. Na audiencję z cudownym kapłanem czekały kolejki powozów. Serdecznie przyjęty przez bogatych Paryża i władze kościelne. Wszyscy przekazali. Ale ten jeden raz we Francji nie wystarczył, aby zbudować kościół. Poszedł ponownie, już całkowicie chory, w towarzystwie uczniów, ryzykując życie.
Kościół św. Serca w Rzymie został konsekrowany w maju 1887 roku.
ks. J. Bosko zmarł w nocy 31 stycznia następnego roku w wieku 73 lat.
Młodzi salezjanie – Włosi, Francuzi, Polacy, Litwini – pospieszą z Turynu do Argentyny, Urugwaju, Brazylii, Chile, Ekwadoru, Afryki, Pekinu, Hongkongu, Kalkuty, Madagaskaru. Będą tam budować swoje domy i uniwersytety. Tam też będzie rezydował honor i wola Boża wielkiego człowieka z małej włoskiej wioski.
Ks. J. Bosko został ogłoszony Sługą Bożym w 1909 r., błogosławionym w 1929 r., a świętym w 1934 r. 1 kwietnia, w okresie Wielkanocy.
System zapobiegawczy

Ksiądz Bosko stworzył system wychowania zapobiegawczego oparty na trzech filarach: rozumie, religii i miłości. Zamiast kar i represji, system ten zachęca młodzież do wzrastania poprzez pozytywną relację z wychowawcą, świadome praktykowanie wiary i racjonalne zrozumienie, dlaczego pewne wartości są ważne.
Św. List J. Bosko z Rzymu
Moi najdrożsi siostrzeńcy J. Kr.
Daleko czy blisko, zawsze o Tobie myślę. Mam tylko jedno pragnienie, widzieć cię szczęśliwym w czasie i wieczności. Ta myśl i to pragnienie skłoniły mnie do napisania do Ciebie tego listu. Kochani, ciężko jest mi rozstawać się z Wami. Nie możesz sobie wyobrazić, jaki ból sprawia mi to, że cię nie widzę i nie słyszę. Chciałem napisać te słowa już tydzień temu, ale ciągła praca mi na to nie pozwoliła... Jednakże, choć wrócę za kilka dni, chcę dotrzeć do Ciebie tym listem, zanim będę mógł to zrobić osobiście. To będą słowa Tego, który kocha Cię żarliwie w Jezusie Chrystusie i musi swobodnie przemawiać do Ciebie jako ojciec. I pozwalasz mi to zrobić, prawda? A ty weźmiesz pod uwagę to, co mówię i zastosujesz to w praktyce.
Oratorium 1870 lat temu
Mówiłem już, że cały czas o Tobie myślę. Więc pewnego wieczoru wszedłem do swojego pokoju i przygotowując się do położenia się spać, zacząłem odmawiać modlitwy, których nauczyła mnie moja dobra matka.
Nagle nie wiem, czy przysnąłem, czy byłem rozkojarzony, ale wydawało mi się, że przedstawiło się dwóch starych uczniów oratorium.
Jeden z nich podszedł do mnie, szczerze mnie przywitał i powiedział:
„Och, Księdzu Bosko, czy znasz mnie?”
-
Oczywiście, że wiem - odpowiedziałem.
-
I nadal mnie pamiętasz? dodał inny mężczyzna.
– I ty, i wszyscy inni. Jesteś Valfre i byłeś w oratorium 1870 lat temu.
„Powiedz mi” – kontynuował mężczyzna – „czy chcesz zobaczyć młodych mężczyzn, którzy byli wtedy w oratorium?”
- Tak, pokaż mi je - odpowiedziałem - będzie to dla mnie wielka radość.
Następnie Valfre pokazał mi młodzieńców, wszystkich w tym samym wieku i wyglądzie, co za dawnych czasów. Wydawało mi się, że byłem w starym oratorium podczas rekreacji. Żywy, aktywny, wesoły. Kto biega, kto skacze, kto tańczy. Tutaj bawią się w żabę, tam ścigają się lub rzucają piłką. W jednym miejscu grupa chłopców słucha księdza opowiadającego historię, w innym duchowny bawi się z dziećmi, lata na osiołkach lub rzemieślniku. Wszędzie śpiewają, śmieją się, księża i duchowni są wszędzie, a wokół nich wesoło krząta się młodzież. Widać było, że wśród młodych ludzi i starszych łączy największa szczerość i zaufanie. Podziwiałem ten widok i Valfre powiedział do mnie:
- Widzisz, przyjaźń budzi miłość, a miłość budzi zaufanie. Otwiera serca, a młodzi ludzie bez lęku mówią o tym swoim nauczycielom, asystentom i starszym. Są otwarci podczas spowiedzi i gdzie indziej i posłusznie robią to, co każe im ten, którego czują, że kochają.
Oratorium z 1884 roku
Tutaj podszedł do mnie inny mój stary uczeń z bardzo białą brodą – był to Giuseppe Buzzetti – i zapytał:
– Księdzu Bosko, czy chcesz poznać i zobaczyć młodych ludzi, którzy obecnie przebywają w oratorium?
- Oczywiście, że chcę - odpowiedziałem - w końcu nie widziałem ich prawie miesiąc!
I pokazał mi je. Widziałem ich wszystkich podczas rekreacji. Nie słyszałem jednak ani wesołych okrzyków, ani pieśni, nie było takiego ruchu i ożywienia jak w pierwszej scenie.
W zachowaniu i twarzach wielu młodych ludzi widać było nudę, zmęczenie, przygnębienie, nieufność. I to łamie mi serce. Widziałem oczywiście, że wielu biegało, bawiło się, beztrosko bawiło, ale byli też tacy, którzy stali z boku, opierając się o pilastry i zatopieni w ciężkich myślach; inne na schodach, w korytarzach czy balkonach od strony ogrodu, wyróżniały się od ogólnego wypoczynku. Jeszcze inni szli powoli grupami, rozmawiając między sobą ściszonymi głosami i wyglądając podejrzliwie i gniewnie: czasem się uśmiechali, ale towarzyszyły temu uśmiechowi takie spojrzenia, które budziły nie tylko podejrzenia, ale i wiarę, że św. Alojzy naprawdę czułby się nieswojo w ich towarzystwie. Nawet wśród graczy było tak, jakby byli w oszołomieniu i było widać, że gry im się nie podobają.
- Widziałeś swoją młodzież? zapytał ten stary student.
– Rozumiem – odpowiedziałem z westchnieniem.
-
Jakże różnią się od nas! - krzyknął stary uczeń.
-
Niestety! I cóż za odrętwienie podczas tej rekreacji!
-
I stąd bierze się chłód wielu osób, oddalenie od Sakramentów Świętych, nieostrożne wykonywanie pobożnych praktyk w kościele i gdzie indziej; niechęć do przebywania tam, gdzie Opatrzność Boża obsypuje ich wszelkimi dobrami dla ciała, duszy i umysłu. W rezultacie wielu traci powołanie; co skutkuje niewdzięcznością wobec starszych, brudnymi sekretami i szemraniem, co ma najróżniejsze godne ubolewania konsekwencje.
Miłość okazana i mądra
„Rozumiem, rozumiem” – odpowiedziałem. - Ale jak ożywić tych moich drogich młodych ludzi, aby powróciła dawna żywotność, radość, otwartość?
- Miłość!
"Miłość?" Czy moje dzieci nie są wystarczająco kochane? Wiesz, jak bardzo je kocham. Wiesz, jak bardzo zmagałem się i cierpiałem z ich powodu przez te czterdzieści lat i jak bardzo walczę i cierpię nadal. Ile trudów, ile upokorzeń, wrogości, prześladowań musiałem znieść, aby zapewnić im chleb, dom, nauczycieli, a zwłaszcza ocalić ich dusze. Przez całe życie robiłem wszystko, co umiałem, dla tych, których kochałem.
– Nie mówię o tobie!
-
O co chodzi? O tych, którzy mnie zastąpią? O dyrektorach, prefektach, nauczycielach, asystentach? Nie widzisz jak oni cierpią z powodu nauki i pracy? Jak zabijają swoją młodość dla dobra powierzonych im przez Bożą Opatrzność?
-
Rozumiem, wiem; ale to nie wystarczy. Brakuje czegoś lepszego.
-
I co?
-
Aby młodzi ludzie byli nie tylko kochani, ale także wiedzieli, że są kochani.
– Czy oni nie mają oczu na czole? Nie masz rozumu, nie widzisz co się dzieje z miłości do nich?
-
Nie, powtarzam, to nie wystarczy.
-
Więc czego jeszcze potrzebujesz?
-
Konieczne jest, aby młodzi ludzie, widząc miłość wychowawców, wyrażającą się poprzez uczestnictwo w tym, co lubią i w sprawach swoich dzieci, nauczyli się widzieć miłość w tym, czego z natury nie lubią, czyli w dyscyplinie, nauce, samokontroli.
Nieostrożni asystenci; udział w rekreacji
-
Wyjaśnij lepiej!
-
Spójrz na młodych ludzi podczas rekreacji.
Spojrzałem i powiedziałem:
-
Co specjalnego muszę zobaczyć?
-
Tyle lat wychowujesz młodych ludzi i nadal nie rozumiesz? Przyjrzyj się uważnie! Gdzie są nasi salezjanie?
Rozejrzałem się i zobaczyłem, że wśród młodzieży było bardzo niewielu księży i duchownych, a jeszcze mniej brało udział w igrzyskach. Osoby starsze nie są już duszą rekreacji. Niektórzy z nich chodzą i rozmawiają, nie zwracając uwagi na to, co robią uczniowie; inni patrzą na wypoczynek, nie myśląc o młodych; inni obserwują ich z daleka, bez ostrzeżenia, jeśli któryś młody mężczyzna zachowa się niewłaściwie; ktoś ostrzega, ale w walce i rzadko. Jeszcze jeden salezjanin pragnie dołączyć do zgromadzonej młodzieży, ale widziałem, że starają się oni inteligentnie odejść od nauczycieli i starszych.
Przyjaźń z młodzieżą zwłaszcza w czasie rekreacji
Mój przyjaciel kontynuował:
-
Czy w dawnych czasach oratorium nie byłeś stale wśród młodych ludzi, a zwłaszcza podczas rekreacji? Czy pamiętasz te piękne lata? To był raj, radość. Czas, który zawsze wspominamy z miłością, bo miłość była zasadą postępowania i niczego przed Wami nie ukrywaliśmy.
-
Naprawdę! I wtedy wszystko mnie uszczęśliwiło, a młodzi ludzie rzucili się do mnie, chcieli ze mną porozmawiać, chcieli usłyszeć moje rady i zastosować się do nich. Teraz widzisz, jak męczą mnie te ciągłe konferencje, wszelakie sprawy i moje zdrowie.
-
Dobry. Ale jeśli nie możecie tego zrobić, dlaczego wasi salezjanie nie pójdą za waszym przykładem? Dlaczego nie zażądacie, żeby traktowali młodych ludzi tak, jak wy ich traktowaliście?
-
Mówię, nie będę płakać, ale niestety wiele osób nie czuje się już na siłach, by walczyć tak jak kiedyś. - Nie zwracając uwagi na małe rzeczy, tracą więcej i to jest większy ich problem. Niech kochają to, co kochają młodzi, a młodzi pokochają to, co kochają starsi. A wtedy ich kłopoty zostaną złagodzone. Powodem obecnej zmiany w oratorium jest to, że niektórzy młodzi ludzie nie ufają już swoim starszym. W przeszłości ich serca były otwarte na starszych, których kochali i chętnie byli posłuszni. Teraz uważają starszych za swoich przełożonych, a nie rodziców, braci, przyjaciół. Boją się ich, ale tak naprawdę ich nie kochają. Dlatego, aby na nowo mieć jedno serce i jedną duszę, na miłość Jezusa, należy przełamać tę barierę nieufności i odrodzić się szczere zaufanie. Niech posłuszeństwo prowadzi młodego człowieka, jak matka prowadzi dziecko. Wtedy do oratorium powróci spokój i radość dawnych czasów.
-
A jak przełamać tę barierę?
-
Bądź przyjazny w stosunku do dzieci, zwłaszcza podczas rekreacji. Bez szczerości nie ma miłości, a bez niej nie ma zaufania. Kto chce być kochany, musi pokazać, że kocha siebie. Jezus Chrystus był mały wśród małych i sam dźwigał nasze słabości. Oto nauczyciel życzliwości! Nauczyciel w klasie jest tylko nauczycielem i niczym więcej. A jeśli przebywa z młodzieżą podczas rekreacji, staje się bratem.
Można powiedzieć, że o tym, kto głosi z ambony, wykonuje tylko swój obowiązek i nic więcej, a słowo wypowiedziane w czasie rekreacji jest słowem tego, kto kocha. Ileż nawróceń następuje dzięki słowom, które nagle rozbrzmiewały w uszach młodego człowieka podczas zabawy!
Naprawdę kocham młodzież
Kto wie, że jest kochany, kocha siebie, a kochany otrzymuje wszystko, zwłaszcza od młodych. Zaufanie jest jak prąd elektryczny pomiędzy młodymi i starymi. Serca otwierają się i ukazują swoje potrzeby, ujawniają swoje słabości. Miłość pomaga starszym znosić trudy, nudę, niewdzięczność, przeszkadzanie, braki i zaniedbanie młodych. Jezus Chrystus nie złamał wygiętej trzciny, nie zgasił tlącego się knota. To jest przykład dla ciebie. Wtedy nie będzie już widać tych, którzy pracują dla pustego honoru, którzy karzą tylko dlatego, że obraziła ich miłość własna, którzy wzbraniają się przed pracą z zazdrości, że ktoś inny jest lepszy; którzy źle mówią o innych, aby być przez młodzież kochaną i szanowaną ponad innych nauczycieli – ale zdobywają jedynie pogardę i obłudne przychylność; którzy chwytają serce jednego i chcąc mu się podobać, zaniedbują swój najsurowszy obowiązek, czyli opiekę nad młodzieżą; którzy z próżnej bojaźni przed ludźmi boją się skarcić tego, który zasługuje na naganę. Prawdziwa miłość nie pragnie niczego innego jak tylko chwały Bożej i zbawienia dusz. Jeśli ta miłość osłabnie, sprawy potoczą się źle. Dlaczego „zimne postawy chcą zająć miejsce miłości? Dlaczego starsi porzucają zasady wychowania przekazane im przez księdza Bosko? Dlaczego zamiast systemu, który czujnie i z miłością zapobiega nieporządkom, chce się łatwo zadomowić inny system – łatwiejszy i wygodniejszy dla tego, kto rozkazuje – w którym publikowane zarządzenia albo budzą nienawiść i niezadowolenie, jeśli są poparte karami, albo powodują pogardę dla starszych i wielki bałagan, jeśli na nich patrzeć przez palce?
Niech starszy będzie wszystkim dla wszystkich. Tylko w przypadku niemoralności starsi powinni być nieubłagani. - Przestrzegaj zasad. - Dobry nastrój.
I tak zawsze się dzieje, gdy brakuje przyjaźni. Aby więc stare błogosławieństwo mogło powrócić do oratorium, musi zostać przywrócony stary system. Niech starsi będą wszystkim dla wszystkich, niech zawsze będą gotowi wysłuchać każdej wątpliwości i skargi młodych, niech po ojcowsku naśladują ich postępowanie, niech całym sercem zabiegają o dobro duchowe i materialne powierzonych im przez Bożą Opatrzność.
Wtedy serca nie będą zamknięte i nie będzie tych morderczych tajemnic. Tylko w przypadku niemoralności starsi powinni być nieubłagani. Mniejszym złem jest usunięcie niewinnego z Izby niż opuszczenie sprawcy. Najsurowszym obowiązkiem sumienia asystentów jest donoszenie starszym o wszystkim, co mogłoby obrazić Boga.
Potem zapytałem:
-
A jakie środki należy podjąć, aby przywrócić dawną szczerość, miłość i zaufanie?
-
Ściśle przestrzegaj zasad panujących w domu.
– I nic więcej?
- Najlepszym daniem obiadowym jest dobry nastrój.
Koniec pierwszego snu - Drugi sen - rada dla młodych ludzi, aby żyli w łasce Bożej
Gdy mój dawny uczeń zamilkł, a ja z wielkim niezadowoleniem nadal przyglądałem się zabawie, zacząłem stopniowo odczuwać rosnące zmęczenie. Zmęczenie stało się tak dotkliwe, że nie mogłem z nim walczyć, zadrżałem i obudziłem się.
Przy łóżku czułem się niespokojny. Nogi mi spuchły i bolały tak bardzo, że nie mogłam ustać prosto. Było już bardzo późno, kiedy zdecydowałam się napisać te wersety do moich kochanych dzieci i poszłam spać.
Nie chciałam tych snów, bo za bardzo mi przeszkadzały. Następnego dnia byłem cały poobijany i nie mogłem się doczekać wieczoru odpoczynku. Ale gdy tylko położyłem się do łóżka, znów zacząłem śnić. Znowu byłem na podwórzu, widziałem obecną młodzież oratorium i tego samego wychowanka starego oratorium. Zacząłem go wypytywać:
– To, co mi powiedziałeś, powiem moim salezjanom, ale co mam powiedzieć młodym ludziom z Oratorium?
Odpowiedział mi:
- Niech wiedzą, jak bardzo starsi, nauczyciele i asystenci uczą się i cierpią z miłości do nich, bo gdyby nie robiono tego dla ich dobra, nie ponieśliby takich poświęceń; niech pamięta, że pokora jest źródłem pokoju, niech nauczy się tolerować niedociągnięcia innych, bo na świecie nie ma doskonałości, jest tylko w niebie; niech ustanie szemranie, bo zatwardza serce; a przede wszystkim niech stara się żyć w świętej łasce Bożej. Kto nie ma pokoju z Bogiem, nie ma pokoju ze sobą i z innymi.
– Czy chcesz przez to powiedzieć, że wśród mojej młodzieży są tacy, którzy nie pogodzili się z Bogiem?
- To jest pierwsza przyczyna złego nastroju spośród wszystkich innych, o których wiesz, wiesz, jak je usunąć, a o których nie ma co teraz mówić. Ten, kto nie ma tajemnic do dochowania, kto nie boi się, że zostaną przez nie zdemaskowane i zawstydzone, jest naprawdę nieufny. I nieprzyjemne. A którego serce nie jest w pokoju z Bogiem, jest smutny, niespokojny, nie toleruje posłuszeństwa, nie denerwuje się niczym; taka osoba czuje, że wszystko idzie źle, a skoro on sam nie ma miłości, to myśli, że starsi też go nie kochają.
Spowiedź i mocne postanowienia — módl się i podejmuj stanowcze postanowienia.
-
Ale, kochanie, czy nie widzisz, jak często w oratorium odbywa się spowiedź i Komunia?
-
To prawda, że często się spowiada, ale wielu młodym ludziom, którzy się spowiadają, brakuje tego, co istotne, czyli stanowczości. Wyznają, ale wyznają te same błędy, te same niebezpieczne sytuacje, te same złe nawyki, nieposłuszeństwo, zaniedbanie obowiązków. Trwa to miesiąc za miesiącem, a nawet rok i tak się kończy piąta klasa gimnazjum.
Istnieją wyznania, które mają niewielką lub żadną wartość; dlatego nie dają pokoju i gdyby młodzieniec w takim stanie został wezwany na sąd Boży, byłby zwinięty w kłębek.
-
Czy jest ich dużo w oratorium?
-
W porównaniu z tak dużą liczbą młodych ludzi w oratorium wydaje się, że jest ich niewielu. Spójrz. I pokazał mi je.
Przyglądałem się każdemu z osobna. Było ich niewielu, ale to, co zobaczyłem, głęboko poruszyło moje serce. Nie chcę tego tłumaczyć, ale po powrocie ze wszystkimi porozmawiam na ten temat. Wszystko, co powiem teraz, to to, że nadszedł czas, aby się modlić i być zdeterminowanym; i nie słowami, ale czynami i dopilnować, aby zarówno Comollo, jak i Savio Dominiks, Besucco i Saccardi nadal żyli wśród nas.
Musimy pamiętać, że jesteśmy synami Najświętszej Maryi Wspomożycielki.
Zapytałem też tego znajomego:
– Czy masz mi jeszcze coś do powiedzenia?
-
Powiedz wszystkim, młodym i starym, aby zawsze pamiętali, że istnieją św. Dzieci Maryi Wspomożycielki; że zebrała ich tutaj, aby ich wyprowadzić z niebezpieczeństw tego świata i dlatego powinni miłować się wzajemnie jak bracia, aby swoim dobrym postępowaniem oddawali cześć Bogu i Jej; że Madonna swoimi niezliczonymi łaskami i cudami zapewnia im chleb i możliwość nauki. Niech pamięta, że jest w wigilię święta swojej Matki Najświętszej i że przy Jej pomocy musi zostać przełamana bariera nieufności, którą demon wzniósł pomiędzy młodymi i starymi, a którą wykorzystuje do zatracenia niektórych dusz.
-
Czy uda nam się przełamać tę barierę?
– Tak, oczywiście, jeśli tylko duzi i mali będą gotowi cierpieć i umrzeć z miłości do Maryi i spróbują wprowadzić w życie to, co powiedziałem. I nadal obserwowałem moich młodych mężczyzn, a widok tych, którzy byli na drodze do wiecznej zagłady, sprawił mi taki ból serca, że się obudziłem.
Koniec
kończę. Czy wiesz, czego chce od ciebie ten zmęczony starzec, który poświęcił całe swoje życie dla swoich cennych dzieci? Nic poza tym, że gdy wszystko zostanie odpowiednio ułożone, powrócą szczęśliwe dni starego oratorium; dni chrześcijańskiej miłości i zaufania między młodymi i starszymi; dzień łaski i wzajemnej tolerancji z miłości do Jezusa Chrystusa. Dni prostej otwartości i czystości serc; dni miłości i prawdziwej zabawy dla wszystkich. Musicie mnie pocieszać, dawać nadzieję i obiecać, że dla dobra waszych dusz uczynicie wszystko, o co poproszę. Nie zdajesz sobie sprawy, jakie masz szczęście, że jesteś chroniony w oratorium. Przysięgam przed Bogiem: gdy tylko młody mężczyzna wejdzie do domu salezjańskiego, św. Dziewczynka natychmiast otacza się szczególną opieką. Zatem zgódźmy się wszyscy. Niech miłość tych, którzy przewodzą i miłość tych, którzy muszą być posłuszni, urzeczywistni w nas ducha św. Franciszka Salezjanina i, moi drodzy synowie, nadchodzi czas, kiedy będę musiał was opuścić i udać się do wieczności. (Nota sekretarza: tutaj ks. Bosko przestał dyktować, w jego oczach zabłysły łzy - nie łzy litości, ale niezwykłej czułości, która płynęła z jego oczu i głosu. Godzinę później zaczął dyktować ponownie). Dlatego pragnę, abyście, księża, duchowni, drodzy młodzi ludzie, pozostali na drodze Pana, na której On sam na was czeka.
W tym celu św. Ojciec, którego widziałem w piątek 9 maja, z głębi serca przesyła Wam swoje błogosławieństwo. W dniu święta Wspomożycielki Chrześcijańskiej będę z wami przy obrazie naszej najukochańszej Matki. Pragnę, aby to wielkie święto było obchodzone możliwie uroczyście, a księża Lazzero i Marchisio starali się, aby było ono także w refektarzu umilone. Święto Maryi Wspomożycielki ma być wstępem do tego wiecznego święta, które pewnego dnia będziemy wspólnie obchodzić w niebie.
Rzym, 10 maja 1884
Kochać Cię w Jezusie Chrystusie
ks. GIOVANNI BOSCO
Dzwonię
Powołanie salezjanów jest wezwaniem do życia i pracy z młodzieżą i ubogimi w duchu Księdza Bosko. Salezjanie księża, bracia i siostry zakonne pracują w szkołach, oratoriach, ośrodkach młodzieżowych, misjach i parafiach na całym świecie.
Św. Franciszkańskie Towarzystwo Salezjańskie – tzw. Towarzystwo Salezjańskie – to zgromadzenie mnichów założone w połowie XIX wieku przez św. Jana Bosko – jednego z największych synów Kościoła. Jego życie to szczególna historia współpracy; człowiek prosty, ale jednocześnie pełen darów i zdolności, działa z potężną łaską Boga, który powołał go do poświęcenia się wychowaniu opuszczonej młodzieży i dzieci. Jest to poświęcenie życia jednej idei – wszechstronnemu wychowaniu, aby uczynić „honorowych obywateli i dobrych chrześcijan” tych, z którymi nikt nie chce się angażować. To poświęcenie, dokonywane z wielką radością, pomysłowością i ignorowaniem przeszkód, stanowi istotę powołania salezjańskiego, tzw. charyzmat Zgromadzenia. Mianowicie założyciel zgromadzenia ks. Życie Bosko, którego Kościół nazywał „ojcem i nauczycielem młodzieży”, jest najlepszym przykładem tego charyzmatu.
Jan Bosko urodził się w 1815 r. w biednej rodzinie w północnych Włoszech. Skromne i bardzo pracowite życie w połączeniu z prostą, ale głęboką pobożnością przekazaną mu przez matkę, stało się pierwszą szkołą Jonuka, a walka z biedą nauczyła go wrażliwości na cierpienie innych i rozwinęła wytrwałość w dążeniu do celu. Tajemniczy obraz, który ks. Bosco miał sen, gdy miał dziewięć lat. Już wtedy lider grupy rówieśniczej Jonukas umiejętnie połączył zabawę z modlitwą i opowiadaniem o głównych prawdach wiary. Program Towarzystwa Radość założonego wśród szkolnych przyjaciół ukazuje jego cechy charakteru i postawy życiowe. Jej członkowie mieli jedynie prowadzić życie chrześcijańskie, radować się i wyrażać je poprzez sport, muzykę i gry.
Dzięki wielkiemu poświęceniu i ciężkiej pracy Jan Bosko zdobył wykształcenie, pokonując przeszkody, które uniemożliwiały osobie takiego pochodzenia zostać księdzem. w 1841 został księdzem i odrzucając atrakcyjne oferty ułożenia sobie życia, rozpoczął pracę z porzuconymi chłopcami, z których wielu przybyło do Turynu w czasie rewolucji przemysłowej. Założył oratorium, które stało się domem, szkołą, boiskiem sportowym i parafią dla tych, którzy do tej pory tułali się w poszukiwaniu pracy, popełniali przestępstwa i już zanim dorosli zostali wyparci ze społeczeństwa. ks. Bosko nauczył ich zawodu, znalazł pracę, organizował wakacje, lekcje religii i słuchał spowiedzi, starając się na wszelkie sposoby odwrócić ich uwagę od złego i niemoralnego życia, pokazując jednocześnie wspaniałe perspektywy na życie pełne, życie z Bogiem w sercu. W tym samym czasie ks. Bosko szukał źródeł utrzymania w całym mieście, pisał i drukował niezbędne księgi, budował domy i kościoły, doradzał papieżom, pokonywał niespodziewane przeszkody... W praktyce, pod jego stałą obecnością, narodziła się wśród młodzieży genialna metoda wychowania, zwana systemem prewencyjnym, opisywana słowami: zapobiegać złu - przyciągać dobro.
Akcja, która rozpoczęła się od jednego małego chłopca, spotkanego niegdyś w zakrystii kościoła, stopniowo skupiała setki młodych uczniów i przekroczyła już siły jednej osoby, nawet takiego świętego jak ks. Bosko. w 1859 r. pierwszych kilkunastu duchownych, głównie byłych wychowanków oratorium, związanych z Kościołem oraz ks. Bosko złożył śluby zakonne i zapoczątkował w ten sposób Zgromadzenie Salezjańskie. Jego nazwa pochodzi od patrona Zgromadzenia. Franciszka Saleza, wybranego na patrona ze względu na swą dobroć. Według ks. Bosko, św. Franciszka Salezego kryje się tajemnica skuteczności pracy wychowawczej jego współpracowników, Salezjanów Ks. Bosko (SDB). Od tego momentu Zgromadzenie stale się rozwijało, rozszerzając się na inne kraje i kontynenty, przerastając w Rodzinę Salezjańską, w skład której wchodzą siostry salezjanki (Córki Maryi Wspomożycielki), współpracownicy, byli wychowankowie i instytuty świeckie.
Kolejne pokolenia salezjanów (obecnie jest ich na całym świecie około 16 000) w dalszym ciągu wnoszą charyzmat świętego Założyciela do współczesnego świata, organizując oratoria, ośrodki młodzieżowe, szkoły, warsztaty, internaty, parafie, grupy formacyjne, wydawnictwa i wiele innych działań, poprzez które starają się być „znakami i nosicielami miłości Boga do młodzieży” – najcenniejszej części Kościoła.
Rodzina salezjańska
Rodzina Salezjańska składa się z kilku zgromadzeń i organizacji: Towarzystwa Salezjańskiego (SDB), Instytutu Córek Maryi Wspomożycielki (CMW), Współpracowników Salezjańskich, Byłych Wychowanków i innych grup. Wszyscy podzielają charyzmat i misję Ks. Bosko.
Św. Rodzina Salezjańska Jana Bosko
„Małe siły zjednoczone stają się siłą” (Ojciec Bosko)
Wkrótce po założeniu Towarzystwa św. Franciszkanów (salezjanów) ks. Bosko postanowił podjąć podobną inicjatywę wobec świata kobiet i wraz z Marią Dominiką Mazzarello założył Instytut Córek Maryi Wspomożycielki (Siostry Salezjanki, 1872). w 1876 r. powstał Związek Współpracowników Salezjańskich, do którego zrzeszają się osoby świeckie (choć członkami mogą być także duchowni). Jego celem jest wspieranie działalności edukacyjnej salezjanów. W ten sposób narodziły się podstawy Rodziny Salezjańskiej, do której dołączyli także byli wychowankowie salezjańscy.
Wspólne elementy charakterystyczne Rodziny Salezjańskiej:
- Powołanie Salezjanów – do udziału w modlitwie ks. W charyzmacie Bosko
2. Misja Młodzieżowa
3. Misja Ludowa
4. Duchowość salezjańska jest stylem życia i pracy
5. Relacja z założycielem Zgromadzenia Salezjańskiego i jego następcami jako ośrodek jedności
Na Litwie istnieje obecnie 5 grup rodzin salezjańskich, które liczą ponad 40 osób.
w 2006 roku rodzina salezjańska składała się z 23 grup i 420 tysięcy osób na całym świecie. Poszczególni członkowie są przyjmowani przez Salezjańskiego Przełożonego Generalnego – ojca całej Rodziny Salezjańskiej.
Rodzina Salezjańska jest właścicielem:
- Franciszkańskie Towarzystwo Salezjańskie (salezjanie) SDB
2. Córki Maryi Wspomożycielki (Salezjanie) FMA
3. Związek Spółdzielni Salezjańskiej CC SS
4. Stowarzyszenie byłych uczniów EX. DB, EX - FMA
5. ks. Wolontariusze Bosko VDB
6. ks. Wolontariusze Bosko VCDB
7. Unia Pomocy Chrześcijańskiej Maryi ADMA
8. Kongregacja Św. Michała Archanioła CSMA
9. Zgromadzenie Św. Sióstr Michała Archanioła
10. Św. Rodzina Apostołów ASF
11. Córki Boga Zbawiciela HDS
12. Córki Panowania Najświętszej Maryi Panny DQM
13. Św. Córki Serca Jezusa i Maryi HH SS CC
14. Nowa piosenka
15. Salezjanie Oblaci Najświętszego Serca Jezusowego SOSC
16. Salezjański Związek Kobiet ADS
17. Siostry Młodego Jezusa IJA
18. Katechistki Siostry Maryi Wspomożycielki SMI
19. Siostry Maryi Wspomożycielki
20. Siostry Miłości CSM
21. Siostry Misjonarki Maryi Wspomożycielki MSMHC
22. Służebnice Niepokalanego Serca Maryi SIHM
23. Ks. Wizytacji Sióstr Pana Bosko VSDB
24. Siostry Zwiastowania
25. Świadkowie Jezusa Zmartwychwstałego
26. Studenci
27. ks. Wspólnota Misyjna Bosko CMB
28. Zgromadzenie Sióstr Zmartwychwstanek
ST. TOWARZYSTWO FRANCISZKA SALEZA – Ks. SALEZJAŃSTWO BOSCO
SALESIANI DI DON BOSCO – SDB
klasztorny instytut praw papieskich dla księży
Założyciel: Św. Jan Bosko
Miejsce założenia: Turyn (Włochy)
Data założenia: ks. Założona przez Bosko w 1859 r., zatwierdzona przez Stolicę Apostolską w 1874 r.
Liczba członków: 15 952
Obszary działania: edukacja młodzieży potrzebującej, misje, komunikacja społeczna, duszpasterstwo wśród ludzi.
w danych za 2002 rok
W pracy wychowawczej salezjanie wykorzystują ks. System edukacji profilaktycznej Bosko. Jej podstawą jest rozum, religia i miłość. Celem edukacji jest wychowanie dobrych obywateli i cnotliwych chrześcijan.
Główną cechą charyzmatu salezjańskiego są misje.
INSTYTUT CÓREK CHRZEŚCIJAŃSKIEJ POMOCY MARYI
ISTITUTO FIGLIE DI MARIA AUSILIATRICE - FMA
klasztorny instytut praw papieskich dla kobiet
Założyciele: św. Jan Bosko, św. Maria Dominika Mazarello
Miejsce założenia: Mornese (Włochy)
Data założenia: 1872
Liczba członków: 15 074
Obszary działania: wszechstronna edukacja i ewangelizacja dzieci i młodzieży, szczególnie zaniedbanej, według św. ks. System prewencyjny Jana Bosko
Strona internetowa: http://www.cgfmanet.org/
Zgromadzenie zostało zatwierdzone w 1872 r. 5 sierpnia Tego dnia 11 pierwszych sióstr złożyło śluby zakonne. Zgromadzenie narodziło się jako żywy pomnik wdzięczności Maryi Wspomożycielce.
Córki Maryi Wspomożycielki nazywane są Salezjanami. W ten sam sposób, w jaki salezjanie wychowują chłopców, salezjanie wychowują dziewczęta, zwłaszcza ubogie.
Salezjanie pracują w 89 krajach świata, na Litwę przybyli w 1936 r. Na Litwie salezjanie mają swoje domy w Kownie, Palemone i Kaišiadorys. Na Litwie pracuje łącznie 8 sióstr po ślubach wieczystych.
SALEZJAŃSKA ZWIĄZEK SPÓŁDZIELCZY
ASSOCIAZIONE COOPERATORI SALESIANI - CC SS
społeczeństwo świeckie
Założyciel: Św. Jan Bosko
Miejsce założenia: Turyn (Włochy)
Data założenia: 1876
Liczba członków: 35 000
Obszary działalności: żyje i pracuje zgodnie z duchowością św. Jana Bosko, angażuje się w edukację młodzieży, ma własną rodzinę i pracę, współpracuje z innymi grupami rodziny salezjańskiej
Jest to organizacja katolicka, która żyje i działa w społeczeństwie i Kościele na rzecz młodych ludzi, a kieruje nią ks. Duchowość Bosko.
Członkami Związku są nauczyciele, katecheci, wychowawcy, animatorzy ruchów kościelnych, trenerzy sportowi, osoby publiczne, aktywni rodzice, a także księża diecezjalni, których przyciąga ks. Osobowość Bosko.
Oprócz pracy wychowawczej stale potwierdzają wiarę w sakramenty i uczestniczą w spotkaniach organizowanych przez Zjednoczenie, których celem jest pogłębienie duchowości.
Salezjanie współpracownicy żyją swoją wiarą w środowiskach świeckich, to znaczy mają własne rodziny i pracę.
Zainspirowany apostolskim ks. W programie Bosco żyją w żywej jedności z innymi członkami Rodziny Salezjańskiej. Bratersko i jednomyślnie łączą się w tym samym powołaniu wychowania młodzieży, zgodnie ze swoimi możliwościami i sytuacją życiową, działają dla dobra Kościoła i społeczeństwa.
Bycie salezjaninem współpracownikiem jest powołaniem na całe życie.
ZWIĄZEK BYŁYCH UCZNIÓW
CONFEDERAZIONE MONDIALE DEGLI EXALLIEVI ED EXALLIEVE DI DON BOSCO E DI MARIA AUSILIATRICE - EX. DB, EX-FMA
związek świeckich, ogólnoświatowa organizacja katolicka
Założyciel: kolego. Filip Rinaldi
Miejsce założenia: Turyn (Włochy)
Data założenia: 1908
Liczba członków: 197 730 (o. Bosko), 130 000 (CMW)
Obszary działalności: 1) samokształcenie i edukacja młodzieży Ks. Kultywowanie w duchu Bosko, 2) wspieranie przyjaźni między uczniami, 3) wzajemna pomoc, 4) wspieranie salezjańskich instytucji edukacyjnych.
Strony internetowe: http://www.exallievidonbosco.com/
Byli uczniowie księży i sióstr salezjanów zrzeszyli się w oddzielnych organizacjach.
Pan. WOLONTARIUSZE BOSKO
ISTITUTO SECOLARE VOLONTARIE DI DON BOSCO - VDB
Papieskiego Instytutu Praw Kobiet Świeckich
Założyciel: kolego. Filip Rinaldi
Miejsce założenia: Turyn (Włochy)
Data założenia: 1917
Liczba członków: 1278, w tym 104 doktorantów
Pola działalności: Powołanie wolontariusza łączy w sobie 1) światowość, życie samotnie lub w rodzinie podczas wykonywania pracy zawodowej, 2) konsekrację, ślubowanie życia w posłuszeństwie, czystości i ubóstwie, 3) salezjaństwo, życie w duchowości salezjańskiej. **Strony internetowe: ** http://bosko.lt/kunigo-bosko-valiuntares/
http://www.volontariedonbosco.org/
Krótka historia:
Początki Instytutu sięgają roku 1910, kiedy to pierwszych 14 dziewcząt – uczennic Oratorium Salezjańskiego w Turynie – wyraziło chęć i pragnienie głębszego kontaktu z ks. Duchowość i misja Bosko, wdrażanie jej w świeckich warunkach życia.
Po okresie przygotowawczym w 1917 r. 20 maja narodziła się nowa wspólnota. W 1919 roku w obecności ks. 7 kobiet złożyło pierwsze śluby zakonne Rinaldiemu.
Po ks. Śmierć Rinaldiego w 1931 roku rozpoczął trwający prawie 10 lat kryzys.
Po ogłoszeniu przez papieża Piusa XII konstytucji apostolskiej „Provida Mater Ecclesia” (1947), rozpoczęła się odnowa wspólnoty.
w 1959 zmieniono nazwę wspólnoty na obecną: ks. Wolontariusze Bosko.
w styczniu 1971 r., 31. Arcybiskupa Turynu kard. Pellegrino założył Instytut Praw Diecezjalnych. W tym samym roku Stolica Apostolska zatwierdziła pierwsze Statuty na okres próbny. w 1978 r. 21 lipca Instytut otrzymał aprobatę Papieża. w 1990 r. 14 maja Stolica Apostolska ostatecznie zatwierdziła tekst Statutów.
ks. Wolontariusze Bosco w 52 krajach na całym świecie. w 2011 r. na świecie było 1278 członków, w tym 104 doktorantów.
Jedna grupa działa na Litwie.
Przeczytaj więcej tutaj: http://bosko.lt/kunigo-bosko-valiuntares/
Pan. WOLONTARIUSZE BOSKO
VOLUNTARI CON DON BOSCO – Voluntari CDB
Papieski Instytut dla mężczyzn świeckich
Założyciel: ks. Egidio Viganò SDB
Miejsce założenia: Rzym (Włochy)
Data założenia: 1994
Liczba członków: 62
Pola działalności: Członkowie Instytutu: 1) świeccy konsekrowani Bogu, 2) uważają się za salezjanów, 3) ślubują życie w posłuszeństwie, czystości i ubóstwie, 4) żyją samotnie lub w rodzinach, wykonując swoją pracę zawodową, 5) żyją w duchowości salezjańskiej, 6) przyłączają się do wychowania salezjańskiego, 7) współpracują z innymi grupami rodziny salezjańskiej, zwłaszcza z VDB.
**Strona internetowa: **http://www.volontaricdb.altervista.org/
UNIA POMOCY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MARYI
ASSOCIAZIONE DI MARIA AUSILIATRICE – ADMA
zjednoczenie wiernych Kościoła
Założyciel: Św. Jan Bosko
Miejsce założenia: Turyn (Włochy)
Data założenia: 1869
Liczba członków: 35 000
Pola działalności: 1) świeccy żyjący w rodzinach i wykonujący pracę zawodową, 2) szerzenie kultu Najświętszego Sakramentu i Maryi Wspomożycielki, 3) żywa duchowość salezjańska.
**Strona internetowa: **http://www.admadonbosco.org/
Założona przez ks. w Bazylice Maryi Wspomożycielki w Turynie, w ramach Zgromadzenia Salezjańskiego.
Związek szerzy nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i Maryi Wspomożycielki.
w 1989 r. Przełożony Generalny Salezjanów przyjął tę Unię do Rodziny Salezjańskiej.
ST. ZGROMADZENIE SIÓSTR MICHAŁA ARCHANIOŁA
Założyciel: kolego. ks. Bronisław Markiewicz; Siostra Służebnica Boża. Anna Kawarek
Miejsce założenia: Miejsce Piastowe (Polska)
Data założenia: 1956
Liczba członków: 300
Obszary działalności: 1) praca wychowawcza, 2) katecheza, 3) praca na misjach.
Strona internetowa: http://www.michalitki.pl/
Św. Zgromadzenie Sióstr Michała Archanioła, zwane inaczej Siostrami Mykolitkami, zostało założone przez ks. ks. Bronisław Markiewicz i Służebnica Boża Anna Kaworek pod koniec XIX wieku. w 1956 roku kongregacja otrzymała prawa papieskie.
Św. Siostry Michała Archanioła łączą kult kontemplacyjny z czynną miłością apostolską, którą realizują w działalności wychowawczej, katechetycznej, charytatywnej i społecznej, duszpasterstwie parafialnym i misjach. Istotę życia sióstr wyrażają zasady „Jaki jest Bóg” oraz „Kontrola i praca”. Zgromadzenie liczy obecnie około 300 sióstr pracujących w Polsce, Białorusi, Ukrainie, Niemczech, Francji, Kamerunie i Włoszech.
ST. APOSTOŁOWIE RODZINNI
APOSTOŁ DELLA SACRA FAMIGLIA – ASF
instytut klasztorny dla kobiet na prawach papieskich
Założyciel: kolego. B. Kard. Giuseppe Guarino
Miejsce założenia: Mesyna (Włochy)
Data założenia: 1984
Liczba członków: 100
Obszary działania: 1) edukacja młodzieży, 2) duszpasterstwo rodzinne.
W swojej pracy siostry kierują się kartą założycielki. Duch Guarina. Używany przez ks. System prewencyjny Bosko. Siostry prowadzą szkoły, oratoria, apostolat w parafiach, prowadzą katechezę, uczestniczą w diecezjalnej opiece rodzinnej. Posiada własne biura we Włoszech (Sycylia, Kalabria, Lacjum) i Brazylii.
CÓRKA BOŻEGO ZBAWICIELA
HIJAS DEL DIVINO SALVADOR - HDS
diecezjalny instytut monastyczny dla kobiet
Założyciel: Biskup Pedro Arnoldo Aparicio, SDB
Miejsce założenia: San Vicente (Salwador)
Data założenia: 1956
Liczba członków: 109
Obszary działania: 1) pomoc w katechizacji, 2) opieka nad ubogimi na misjach.
CÓRKI KRÓLA NIEWINNEJ MARII
CÓRKI KRÓLOWEJ MARYI - DQM
instytut diecezjalny dla kobiet świeckich
Założyciel: ks. Carlo Della Torre SDB
Miejsce rejestracji: Bangkok (Tajlandia)
Data założenia: 1956
Liczba członków: 57
Obszary działalności: Zasada działania instytutu: „Modlitwa i praca”, patroni instytutu: 1) Niepokalana Maryja, 2) Św. Józef, 3) Św. Jan Bosko.
Instytut został założony przez salezjanina misjonarza. Członkowie Instytutu pracują w dwóch tajskich diecezjach, 7 wspólnotach.
CÓRKI SERCA JEZUSA I MARYI
HIJAS DE LOS SAGRADOS CORAZONES DE JESÚS Y MARIA - HH SS CC
Papieski Instytut Praw Kobiet
Założyciel: ks. Luigiego Variarę
Miejsce założenia: Agua de Dios (Kolumbia)
Data założenia: 1905
Liczba członków: 404
Obszary działania: 1) Trędowate zostały pierwszymi siostrami, 2) siostry rozpoczęły pracę we wsi trędowatych, 3) praca na rzecz młodzieży, 4) służba ubogim.
Pierwsze zgromadzenie zakonne założone przez salezjanina. 7 maja 2012 roku siostry obchodziły 100-lecie założenia zgromadzenia.
Kumpel. Luigi Variara, w 1894 r. wysłany na misje, wjechał do kolumbijskiej wioski Aqua di Dios, gdzie mieszkali trędowaci. Wśród miejscowych dziewcząt, którym służył jako ksiądz, kum. Variara znalazła powołania zakonne. Młode dziewczęta z Aqua di Dios nie mogły spełnić swoich marzeń o życiu monastycznym, ponieważ same lub członkowie ich rodzin cierpiały na trąd. Ksiądz Variara wybrał 7 kandydatów, którzy mieli służyć Bogu i ludziom pod patronatem Serc Chrześcijańskiej Wspomożycielki Jezusa i Maryi. Ideę założenia nowego zgromadzenia poparli Biskup Bogoty i Starszy Generalny ks. M. Rua.
Dziś Zgromadzenie wyszło poza granice wioski Aqua di Dios i rozszerza swoją działalność na rzecz młodych ludzi na terenach misyjnych. Działa w 23 diecezjach: Kolumbii, Ekwadorze, Boliwii, Wenezueli i innych krajach. Od 1964 roku, dzięki papieżowi Pawłowi VI, Zgromadzenie posiada prawa papieskie. W ciągu 70 lat działalności w tym zgromadzeniu nigdy nie brakowało kandydatów.
UNIA SALEZJANEK
ASOCIACIÓN DAMAS SALESIAN - ADS
prywatny związek kościelny wiernych świeckich
Założyciel: Miguel González
Miejsce rejestracji: Caracas (Wenezuela)
Data założenia: 1968
Liczba członków: 3000
Obszary działania: zrzesza kobiety świeckie.
SIOSTRY MŁODEGO JEZUSA
MŁODZIEŻ IRMAS DE JESÚS – IJA
diecezjalny instytut żeński
Założyciel: Biskup Vicente Priante, SDB
Miejsce założenia: Campo Grande (Brazylia)
Data założenia: 1938
Liczba członków: 43
Obszary działania: praca z młodzieżą
Zasada sióstr: „Wszystko dla wszystkich”
Opiekunowie: Młody Jezus i Maria z Nazaretu
Siostry mają 11 klasztorów w sześciu diecezjach w Brazylii.
SIOSTRY NIEWINNEJ MARYI I CHRZEŚCIJAŃSKA WSPARCIE KATECHISTÓW
SIOSTRY KATECHISTKI MARYI NIEPOKALANEJ I WSPARCIA CHRZEŚCIJAN - SMI
diecezjalny instytut żeński
Założyciel: Biskup Louis La Ravoire Morrow
Miejsce rejestracji: Indie
Data założenia: 1948
Liczba członków: 500
Obszary działalności: 1) opieka nad kobietami, dziećmi, 2) apostolstwo na wsiach indyjskich, 3) odwiedziny chorych, 4) szpitale, ośrodki wypoczynkowe, 5) pomoc w parafiach, 6) z których korzysta ks. Bosko, 7) mieszka w Św. Duch prostoty Dzieciątka Jezus, 8) działa na rzecz ekumenizmu, 9) organizuje stałą adorację w katedrze Krishnagar.
Celem adoracji jest wyproszenie łask niezbędnych misjonarzom i ich pracy, umocnienie pobożności ich i wszystkich wierzących. Owocem adoracji są liczne powołania i nawrócenia.
Dziś siostry pracują nie tylko w Indiach, ale także w Niemczech, Włoszech, Stanach Zjednoczonych, Tanzanii i Zairze.
SIOSTRY WSPOMOCY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ MARYI
SIOSTRY MARII AUXILIATRIX
Założyciel: ks. MC Antony SDB
Miejsce rejestracji: Indie
Data założenia: 1976
Liczba członków: 110
Obszary działania: opieka nad biednymi i opuszczonymi dziewczynami.
Zgromadzenie Sióstr Wspomożycielki Chrześcijańskiej zostało założone przez salezjanina ks. M. C. Antony, który w 1976 roku w dniu 13 maja br wraz z grupą czterech dziewcząt utworzyła „Związek Pobożności”, poświęcony pracy w dziedzinie ochrony zdrowia i działalności społecznej. Charyzmat Sióstr Chrześcijańskiej Pomocy Maryi wyraża się w zasadzie „Opieka nad biednymi i opuszczonymi dziewczętami”.
Salezjanin ks. Schoolz, z którym ks. MC Antoni, wspierał młodego księdza. Powstała wspólnota, aby pomagać młodym, pozbawionym środków do życia kobietom z Vyasarpadi w prowincji Tamil Nadu w południowych Indiach.
Po śmierci założyciela w 1990 r. w styczniu 23. Inspektor Prowincjalny Chennai ks. Vincent Durairaj mianował ks. Jako asystent kościelny Związku Odwoławczego Rosario Krishnaraja.
w 1999 r. James Masilamony Arula Dasa, biskup Madrasu i Mylapore, zatwierdził Diecezjalne Zgromadzenie Sióstr Maryi Wspomożycielki. Jego następca, tj. Malayappan Chinnappa sdb 2005 15 grudnia zatwierdzono Konstytucję sióstr.
Obecnie w Indiach żyje 110 Sióstr Maryi Wspomożycielki w 23 wspólnotach w 7 diecezjach. Niektóre z tych wspólnot współpracują z salezjanami. Główną działalnością Sióstr Chrześcijańskiej Pomocy Maryi jest nauczanie biednych dzieci, ewangelizacja, praca w domach dziecka i ośrodkach opieki dziennej.
SIOSTRY MISJONARKI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ POMOCY MARYI
SIOSTRY MISJONARKI MARYI Wspomożycielki - („Ferrandine”) MSMHC
Papieski Instytut Praw Kobiet
Założyciel: Biskup Stefano Ferrando
Miejsce rejestracji: Guwahati (Indie)
Data założenia: 1942
Liczba członków: 700
Obszary działalności: 1) ewangelizacja i katecheza plemion północnych Indii, 2) odwiedzanie chorych i ubogich, 3) przygotowanie wiernych do odwiedzin księży, 4) przygotowanie dziewcząt do życia rodzinnego.
Podczas II wojny światowej, w regionie Assam w Indiach, Siostry Salezjanki postanowiły zorganizować nowe zgromadzenie monastyczne miejscowych kobiet.
Plemiona żyjące na tym terytorium, od Brahmaputry po Himalaje, mówią ponad stu językami. Misjonarze z Europy nie dotarli w te rejony. Powstał więc pomysł zorganizowania lokalnych sióstr, które znałyby lokalne języki i zwyczaje.
Siostry prowadzą domy dziecka, szkoły parafialne i przychodnie.
Misjonarki uczą dziewczęta prac domowych (szycie, gotowanie), przygotowują je do sakramentu małżeństwa. Takie dziewczyny mieszkają w domach sióstr.
SIOSTRY SŁUŻBY NIEPOKALANEGO SERCA MARYI
SIOSTRY SŁUŻBY NIEPOKALANEGO SERCA MARYI – SIHM
diecezjalny instytut żeński
Założyciel: Biskup Gaetano Pasotti, SDB
Miejsce założenia: Bang Nok Khuek (Tajlandia)
Data założenia: 1937
Liczba członków: 109
Obszary działania: 1) prowadzenie szkół parafialnych, 2) ożywianie duchowości salezjańskiej.
Salezjanie, którzy przybyli na misje do Indii, doświadczyli potrzeby kobiecych rąk. w 1937 r. ks. Geatano Pasotti położył podwaliny pod nowy klasztor. Asystowały mu dwie siostry salezjanki, z których jedna została przełożoną generalną, a druga mistrzem nowicjuszy.
Zadaniem nowego zgromadzenia było prowadzenie szkół parafialnych misji. Biskup Caretto, na którego terenie siostry pracowały, powiedział o nich: „Te siostry zakonne są w głębi serca salezjanami i żyją w duchu Maryi Wspomożycielki i Ojca Bosko”.
Instytut liczy 109 członków, 27 klasztorów, działa w 4 diecezjach.
NAWIEDZENIE Pańskie Ks. SIOSTRY BOSKOWE
SIOSTRY ODWIEDZINKI Księdza Bosko (VSDB)
klasztorny papieski instytut dla kobiet
Założyciel: Biskup Hubert D’Rosario SDB
Miejsce założenia: Shillong (Indie)
Data założenia: 1983
Liczba członków: 106
Pola działalności: 1) ewangelizacja, 2) edukacja, 3) pomoc ubogim, 4) katecheza.
Obecnie zgromadzenie to liczy 106 członków, 16 nowicjuszy i 9 aspirantów; mieszka w osiemnastu domach w indyjskich stanach Meghalaya i Assam.
Ks. Nawiedzenia Pańskiego Siostry Bosko pracują w trudnych środowiskach, oddając się katechezie. Ich sposób życia, jeśli chodzi o ubiór i zachowanie, jest prosty i ubogi. Siostry realizują swój apostolat, wyrażając codzienną bliskość z potrzebującymi, którymi się opiekują. Ich zasada zaczerpnięta jest z Ewangelii według św. Mateusza (28,19): „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”.
ŚWIADKOWIE JEZUSA Zmartwychwstałego
TESTIMONI DEL RISORTO W CAMMINO VERSO IL 2000 – TR 2000
ruch kościelny
Założyciel: ks. Sabino Palumbieri SDB
Miejsce założenia: Rzym (Włochy)
Data założenia: 1984
Liczba członków: 650
Obszary działania: 1) Radość Zmartwychwstania, 2) Wspólnota Emaus, 3) Via Lucis, Lectio Divina, 4) Formacja, 5) Wolontariat, 6) Dążenie do świętości.
Członkowie Ruchu:
jest to wspólnota wierzących, którzy pragną głębiej żyć radością Zmartwychwstania.
tworzy wspólnotę na wzór tej, którą Jezus stworzył z uczniami w Emaus: słuchania Słowa Bożego, łamania chleba, radowania się w obecności Pana.
kontempluje Via Lucis, Lectio Divina.
przechodzi przez czterostopniową formację.
organizuje wolontariuszy, którzy mogą pomóc potrzebującym: „Volontari per il mondo”.
starają się być najlepsi tam, gdzie posłał ich Pan – w rodzinie, w pracy, w społeczeństwie.
dba o to, aby inni ludzie także doświadczyli wielkanocnej radości.
Formacja:
Rozważa Paschę Jezusa według Nowego Testamentu.
Absorbuje duchowo-teologiczne aspekty Wielkanocy.
Osobiście przeżywa wydarzenia zbawienia wielkanocnego, aby wprowadzić je w życie codzienne.
Praktyka Lectio Divino.
STUDENCI
UCZNIOWIE
instytut świecki
Założyciel: ks. Joseph D’Souza SDB
Miejsce rejestracji: Indie
Data założenia: 1973
Liczba członków: 400
Obszary działania: 1) głoszenie Ewangelii, 2) katecheza, 3) troska o chorych, 4) służba ubogim.
„Uczniowie” czyli świecki ks. Instytut Bosco jest publicznym kościelnym związkiem mężczyzn i kobiet, który powstał w 1973 roku w Indiach. Inicjatorem założenia Instytutu jest salezjanin ksiądz Joseph D'Souza. W 1983 roku do sióstr dołączyli bracia. w kwietniu 2000 r. 21. diecezja Ambikapur uznała je za instytut świecki.
Inspiracją dla „Uczniów” był fragment Ewangelii, który opowiada o misji powierzonej przez Jezusa 72 uczniom, aby głosili Ewangelię, począwszy od katechezy, a skończywszy na opiece nad chorymi i służbie ubogim. Dziś jest ich około czterystu w 44 diecezjach w Indiach i 6 we Włoszech.
Pan. WSPÓLNOTA MISJI BOSCO
WSPÓLNOTA MISJI Księdza Bosko – CMB
Założyciel: Guido Pedroni
Miejsce założenia: Bolonia (Włochy)
Data założenia: 1982, 2010 dołączył do Rodziny Salezjańskiej
Liczba członków: Brak danych
Obszary działania: 1. działalność na rzecz młodzieży, zwłaszcza najbardziej potrzebującej
ZGROMADZENIE SIÓSTR Zmartwychwstanek
CONGREGAZIONE DELLE SUORE DELLA RESUREZIONE
diecezjalne zgromadzenie zakonne
Założyciel: ks. Jorge Puthenpura
Miejsce rejestracji: Gwatemala
Data założenia: 1977
Liczba członków: 50
Obszary działalności: Brak informacji
Salezjanie na świecie
Salezjanie pracują w 134 krajach na całym świecie. Zgromadzenie liczy ponad 14 000 członków i jest jedną z największych męskich wspólnot monastycznych w Kościele katolickim. Ich działalność obejmuje szkoły, uniwersytety, oratoria, misje, usługi społeczne i parafie.
Obecnie ponad 16 tys. salezjanów kontynuuje ks. Misja Bosko w 128 krajach, na wszystkich kontynentach. W 97 inspektoratach (prowincjach) działa 1849 wspólnot zakonnych, prowadzących różną działalność wychowawczą i duszpasterską.
Praca wychowawczo-duszpasterska wśród dzieci i młodzieży:
Praca duszpasterska:
Ewangelizacja poprzez komunikację publiczną:
Na świecie jest 15 560 salezjanów, w tym 15 439 członków po ślubach, 414 nowicjuszy i 122 biskupów.
Wśród osób, które złożyły śluby wieczyste, jest 1609 salezjanów koadiutorów (bracia niebędący kapłanami) – 12,1% ogółu i 10 433 księży salezjanów – 67,6%. Liczba salezjanów wzrasta szczególnie w regionach Azji Południowej, Azji Wschodniej – Oceanii i Afryki – Madagaskaru. W tym samym roku liczba ta maleje w innych regionach. Tendencję tę potwierdza liczba innowacji. Prawie wszystkie prowincje z największą liczbą prowincji znajdują się w Azji: Indie-Guwahati z 24, Indonezja-Timor Wschodni z 21 i Wietnam z 20. Do tego należy dodać Prowincję Afryki Środkowej z 22.
Na całym świecie istnieją 1823 domy salezjańskie posiadające kanoniczną siedzibę, oprócz nich są jeszcze 142 niemające siedziby kanonicznej. w 2011 roku ks. Syn Bosko pracował w 131 krajach. Liczba inspektoratów i wizytatorów nie uległa zmianie – 89.
Historycznie rzecz biorąc, pierwsza Inspektoria Piemontu i Doliny Aosty, założona przez ks., ma największą liczbę salezjanów. Bosko – 520 braci. Najmniej współbraci ma Inspektoria Węgierska – 37. Krajem z największą liczbą salezjanów są Indie – 2537, a najmniejszą Namibia – 2, gdzie salezjanie pracują zaledwie 15 lat. W tym roku na Litwie pracuje 8 salezjanów – 4 w Wilnie i 4 w Kownie w Palemone. ## Salezjanie na Litwie
„Powiedziałbym, że początki salezjanów litewskich sięgają jesieni 1901 r. (nie ma prawdziwych danych, czy przed 1901 r. istnieli salezjanie litewscy). Historię salezjanów litewskich można podzielić na trzy okresy:
a) Salezjanie Litwini pod polską banderą we Włoszech (1901-1907)
b) Salezjanie Litwini w Polsce (1907-1921)
c) Salezjanie Litwini pod włoską banderą we Włoszech.”
ks. Antanas Skeltys, drugi salezjanin litewski, nazywany salezjańskim patriarchą Litwy, tymi słowami rozpoczyna swoje „Wspomnienia historyczne” (Salesiečių Žinios nr 3, 1934).
Jak pisze w „Wspomnieniach”, pierwszym salezjaninem był Jurgis Baltrušaitis. Po nim do Włoch przybyło kolejnych Litwinów. Ponieważ nie było jeszcze instytucji dla Litwinów, polscy salezjanie przyjęli ich jako swoich kandydatów w Lombriasco we Włoszech. Tak było do 1907 r., kiedy to szkołę podyplomową przeniesiono do Daszawy (obecnie Ukraina). Litwini również musieli się tam przenieść. Po tej zmianie podróż Litwinów do salezjanów zatrzymała się z wielu powodów. w 1921 roku Litwini dostali możliwość rozpoczęcia nowej działalności we Włoszech, tym razem tylko dla Litwinów. Było to Manfredini College (collegio Manfredini) w prowincji Padwa. w 1927 roku instytut ten został przeniesiony do Perosa Argentina, w prowincji Turyn.

ks. Antanas Skeltys kilkakrotnie odwiedzał Litwę. Pomógł mu w tej sprawie prałat Adam Jakštas, zwracając się do młodych Litwinów i zachęcając ich, aby udali się do salezjanów i bezpłatnie dokończyli edukację. W ten sposób w latach 1921-1926 do salezjanów przybyło aż 52 Litwinów, z czego 17 zostało salezjanami. W ten sposób rozrosła się pierwsza grupa salezjanów litewskich. w 1927 r. W grudniu salezjanie litewscy rozpoczęli wydawanie pisma „Bolletino Salesiano” („Wiadomości Salezjańskie”) w języku litewskim. Dwa lata później pismo to miało już 15 000 czytelników. W tym samym czasie powiększyło się grono współpracowników salezjańskich. w 1928 r. istniało już kilka grup współpracowników. w 1931 r. wydanej przez ks. Biografia Bosko napisana przez ks. J. Lemoyne’a. Pod koniec tego samego roku ukazała się druga książka, ks. Bosko „Chciałbym powiedzieć wam jedno słowo… - mały podręcznik duchowy dla młodzieży i dorosłych”. W ten sposób ks. Duchowość i działalność Bosko rozprzestrzeniły się po całej Litwie, przygotowując w ten sposób grunt pod przybycie salezjanów na Litwę.
w 1931 r. Przełożony Generalny Salezjanów napisał do arcybiskupa Kowna Juoza Skvareckasa w sprawie przybycia salezjanów na Litwę. w 1932 r. ks. Antanas Petraitis otrzymał arch. Zezwolenie J. Skvareckosa na podarowanie salezjanom dworu i zamku Zamkaus, znajdujących się w parafii Skirsnemunė. w czerwcu 1934 roku wielki patron salezjanów, ks. Petr Tiron wraz z ks. Antanu Skelčius przybył na Litwę. Obaj odwiedzili kilku dobroczyńców salezjańskich i kilka miast, szukając miejsca, w którym salezjanie mogliby się zatrzymać. Litwa lubiła ks. P. Tironei. Zgodził się z ks. Skeltis myślał o rozpoczęciu działalności salezjanów z Zamkas – Vytėnai. Po otrzymaniu pozwolenia ks. Skeltys zgromadził pierwszą wspólnotę, w skład której wchodzili ks. Skeltys, ks. Jonas Žemaitis i koadiutorzy (bracia) Juozas Bilevičius, Feliksas Kudirka i Pranciškus Sakevičius. Na Litwę przybyli w 1934 r. Jesienią Pierwsze wspólnoty powstały w Witanach w parafii Skirsnemunė, w Kownie (w 1939 r. przy kościele św. Trójcy Bernardynów), w Saldutiszkach (w 1938 r.) i w Raseiniai.
W pierwszych latach okupacji rosyjskiej (1940-41) salezjanie byli rozproszeni. Niektórzy działali pod ziemią, inni w innych krajach. Jeszcze inni, jak ks. Petras Petraitis - ul. Kowno. Proboszcz parafii Trójcy został aresztowany i zastrzelony przez bolszewików. Bolszewicy zajęli także Witėni.
Kiedy w 1941 roku Niemcy zajęli Litwę, ks. Skeltys, chcąc kontynuować swoją pracę, wrócił do Vytėni. To było bardzo trudne, bo trzeba było zaczynać wszystko od nowa. Nie wszyscy uczniowie wrócili, brakowało nauczycieli. Okupacja niemiecka trwała 3 lata. w 1944 r. rozeszła się pogłoska o powrocie Rosjan. Wiele osób uciekło, m.in. z Witeń. Sowieci zezwolili na pracę w Witanach do 1948 r. Czerwiec
Salezjanie w podziemiu
Po zamknięciu placówki w Vytėnai salezjanie nie zniknęli. O ocalałych zatroszczyła się Opatrzność Boża. ks. Jonas Żemaitis, ks. Jurgis Birbilas, ks. Eugeniušas Sabaliauskas, koad. Jonas Švedas, salezjanki Stefanija Ladigytė i Magdalena Bielkytė nie zostały aresztowane.
Życie wspólnotowe było niemożliwe. Księża i koad. Jonas Švedas osiedlił się w pobliżu kościołów parafialnych, siostry znalazły pracę w schroniskach dla dzieci. Relacje z aresztowanymi księżmi i siostrami wspierali ich najbliżsi. Jedyną osobą, która utrzymywała tajną relację z ośrodkiem salezjańskim w Rzymie, był ks. Jonas Žemaitis, bo tylko on miał prawo wyjechać za granicę.
Salezjanie nie mieli możliwości wyrażenia się w życiu Litwy jako salezjanie. ks. B. Ptaki, ks. J. Gusta i ks. J. Frain po powrocie z Syberii jeszcze długo mieszkał pod ziemią.
Inni salezjanie, którym udało się uciec za granicę lub którzy podczas wojny studiowali lub pracowali we Włoszech, nie mieli możliwości powrotu do swojego kraju. Rozproszyli się po całym świecie i pracowali w różnych instytucjach salezjańskich, a także w duszpasterstwie litewskim.
Centrum Salezjańskie opiekowało się salezjanami litewskimi. Ci, którzy musieli opuścić kraj, ale nie stracili nadziei na powrót do ojczyzny, otrzymali możliwość działania na terenie całego wolnego świata.
w 1979 r. Litwę odwiedził tajny przedstawiciel Przełożonego Generalnego Salezjanów, ks. Augustyna Dziedziela, który pragnie poznać sytuację salezjanów na Litwie i wzywa do kontynuacji misji salezjańskiej. Nie była to jego jedyna wizyta.
Po drugiej wizycie ks. J. Zemaičiusa i ks. Dla pana Fraina ożyła nadzieja na przełamanie milczenia. Po ks. Po przeprowadzce Fraina do Kulautavu siostry salezjanki przebywające na Litwie wraz ze swoimi przyjaciółmi z czasów Vytėnai zaczęły przyłączać się do niego coraz śmielej.
Pojawili się także nowi kandydaci, których ks. Frain towarzyszył duchowym konferencjom i rekolekcjom. Salezjanie mieszkający poza Litwą, którzy otrzymali pozwolenie na odwiedzenie swoich krewnych, przybywszy na Litwę, wnieśli wiele nadziei. Ale to nie wszystko. Opatrzność Boża zaczęła przygotowywać osoby, które nazywamy salezjańskimi współpracownikami, do odrodzenia salezjańskiej Litwy.
Po odzyskaniu niepodległości w 1991 r. salezjanie mieli możliwość powrotu na Litwę. Niektórzy bracia, którzy pozostali w rodzinnym kraju, nie byli już młodzi, jak ks. Jonasa Zemaitisa. Inni mieszkali poza Litwą. ks. Jeszcze przed odzyskaniem niepodległości A. Dziedziel zaczął odwiedzać salezjanów na Litwie, szukając możliwości wznowienia działalności salezjanów. W wielu miejscach dobrze pamiętano pracę salezjanów. Udało mu się zaprosić kilku starszych salezjanów do powrotu na Litwę. To był ks. Mechys Burba, ks. Stasys Šileika, ks. Izydor Sadowski, kierownik. Vladas Sabaliauskas, ks. Pranas Gavėnas, ks. Władysław Mikulewicz. Dołączyli do nich nowi, choć już starsi: ks. Krizantas Juknevičius, ks. Mykolas Petravičius, ks. Petra Dumbliauskasa. Z ich pomocą powstały domy w Kownie, Palemonie, Wilnie, Rumszyszkach i Alytusie. ks. Gavėnas kontynuował redagowanie „Salesiečių žinias” w języku litewskim.
Z pomocą salezjanom z Litwy przybyli także inni: ks. Jacek Paszenda (1996) i ks. Ireneusz Piekorz (2010) z Polski oraz ks. Alessandro Barelli (1998), ks. Massimo Bianco (2000), ks. Davide Perego (2009) z Włoch.
Życie nie jest miłosierne. Do 2002 roku udał się do Pana ks. Wielki Post, ks. Żemaitisa, ks. Burba. w 2005 roku zmarł ks. Mikulewicza, a później ks. Juknevičius i Coad. Sabaliauskas. Część współbraci nie mogła włączyć się do pracy z młodzieżą ze względu na wiek i stan zdrowia. Wszystkie te zmiany wymusiły zamknięcie domu salezjańskiego. Pozostały dwa domy – w Kownie i Wilnie, w których salezjanie prowadzą parafie i pracują z młodzieżą. Domy salezjańskie są otwarte na młodzież: działają chóry młodzieżowe, oratoria, ośrodki dziecięce, formacja grup animatorów i duszpasterzy, organizowane są obozy letnie, uroczystości, współpraca z rodzicami i szkołami. W Wilnie przyjmowane są grupy pielgrzymkowe i utrzymywane są kontakty z zagranicznymi wspólnotami salezjańskimi.
W ostatnim czasie nawiązano ścisłą komunikację ze szkołami. W 2011 roku do Gimnazjum w Egliszkach (powiat wileński) przyjęto ks. Bosko i jeden z salezjanów rozpoczął tam pracę jako kapelan.
To są rzeczy, które mamy na dzisiaj. Perspektywy i wyzwania są ogromne. Do pracy potrzeba czasu i nowych sił - powołań i współpracowników. Wszystko po to, aby lepiej służyć młodzieży.
Obecnie salezjanie mają wspólnoty w Wilnie i Kownie (Palemon), a siostry salezjanki w Kownie (Palemon) i Kaišiadorys.
Szkoła św. Jana Bosko
Szkoła św. Jana Bosko jest placówką wychowawczą działającą według zasad pedagogiki salezjańskiej. Szkoła przywiązuje szczególną wagę nie tylko do edukacji akademickiej, ale także do kształtowania wartości, ducha wspólnoty i rozwoju osobistego każdego ucznia.
W 2011 roku wileńska wspólnota salezjańska podpisała umowę o współpracy z Urzędem Rejonu Wileńskiego. W ten sposób oficjalnie została zatwierdzona wieloletnia współpraca salezjanów wileńskich z Liceum Egliskim, którą rozpoczął ks. Izydora Sadowskiego SDB, a kontynuowaną przez ks. Jacek Paszenda SDB. Owocem tej współpracy jest ks. Nadanie szkole imienia Jana Bosko, patrona młodzieży. Stało się to w 2011 r., 26 stycznia, a od roku akademickiego, który rozpoczął się w 2011 r., salezjanin został kapelanem tej szkoły.
ul. Egliski. Historia Liceum im. Jana Bosko sięga czasów carskiej Rosji. Pomimo zmian w historii szkoła zachowała swoje tradycje chrześcijańskie poświęcając Msze św., organizując nabożeństwa, pielgrzymki, rekolekcje, spotkania, wycieczki i kształcąc młodzież, ks. W duchu Bosko.
Strona szkoły http://www.egliskes.vilniausr.lm.lt/
Wieczna Msza Św
Wieczna Msza św. jest okazją do poproszenia o Msze św. za zmarłych bliskich, aby je ofiarować we wspólnotach salezjańskich na całym świecie. Aby uzyskać szczegółowe informacje i złożyć zamówienie, prosimy o kontakt z biurem parafialnym.
ks. Salezjanów J. Bosko w 1887 r. w czerwcu św. Z inicjatywy J. Bosko i za zgodą Watykanu św. Towarzystwo Imienia Serca Jezusowego, które zobowiązało się do odprawienia trzech Mszy św. za wszystkie osoby zapisane do tego stowarzyszenia, żywe i zmarłe. Msze św. odprawiane są bez przerwy, dlatego też inicjatywę tę popularnie nazwano Wieczną Mszą Św. Św. Towarzystwo Imienia Najświętszego Serca Jezusowego ma swoją siedzibę w Rzymie, ale działa na całym świecie. Na Litwie członkiem tego stowarzyszenia zostaje się wtedy, gdy ktoś prześle nam, salezjanom z Wilna, darowiznę oraz imię i nazwisko osoby, która ma zostać odnotowana. Natychmiast po tym kontaktujemy się z Archiwum Centralnym Bazyliki Serca Jezusowego.
Św. Bazylika Najświętszego Serca w Rzymie
Jak leci?
Aby osoba mogła zostać zarejestrowana w stowarzyszeniu, wymagana jest jednorazowa darowizna w wysokości co najmniej 11,60 euro. Nagraniem może być zarówno osoba żywa, jak i osoba zmarła. Dawca może zarejestrować siebie lub inną osobę bez jej wiedzy. Z dniem wstąpienia danej osoby do stowarzyszenia jego nazwisko zostaje wpisane do rzymskiego Archiwum Św. Bazyliki Najświętszego Serca Pana Jezusa. Intencją osób zapisanych do stowarzyszenia jest nie tylko codzienne odprawianie trzech Mszy św.: salezjanie z całego świata i młodzież odwiedzająca instytucje salezjańskie modlą się o dobro duchowe członków stowarzyszenia – zwolenników działalności salezjańskiej. Msza św. w intencji św. członka Towarzystwa Serca Jezusowego
To nie jest handel dobrem! Od wieków podkreśla się, że w tradycji chrześcijańskiej bardzo ważne jest dawanie jałmużny ubogim i wspieranie działalności charytatywnej Kościoła. Z przekazanych funduszy wspierana jest działalność monastyczna i edukacyjna salezjanów na Litwie i na całym świecie (chętni mogą przekazać także większe kwoty), wspierają finansowo wydawanie książek i czasopism religijnych oraz pomagają szerzyć orędzie chrześcijańskie w świecie. Krótko mówiąc, otrzymane pieniądze przeznaczane są na dobre uczynki, w wyniku których darczyńca (lub osoba, w imieniu której ktoś inny przekazał darowiznę) otrzymuje łaski duchowe, które docierają do nas poprzez modlitwy za dobrodziejów oraz ofiary mszalne.
Członkostwo św. w Towarzystwie Imienia Serca nie zastępuje zwykłych Mszy św., w których uczestniczymy w naszych parafiach i modlimy się za żywych i umarłych. Serdecznie prosimy wiernych o uczestnictwo w Mszach Św. w swoich kościołach parafialnych, zwłaszcza z okazji rocznicy śmierci najbliższych (30 dni po śmierci, rocznica śmierci). Przynależność do św. Wiecznego. Udział we Mszy św. ma dodatkową korzyść, która ma wielką wartość dla naszych bliskich, zarówno żywych, jak i umarłych.
W przypadku zarejestrowania jednej lub większej liczby osób w Towarzystwie Św. Imienia Serca, darczyńca otrzymuje karty członkowskie z nazwiskami zarejestrowanych osób. Ci, którzy nie chcą karty członkowskiej, mogą jej nie przyjąć. W karcie członkowskiej i jednocześnie św. Archiwum Towarzystwa Imienia Serca odnotowuje jedynie imię i nazwisko zarejestrowanej osoby, a intencja, dla której jest ona włączona do towarzystwa (np. zdrowie, pomyślność na egzaminach, nawrócenie) nie jest wpisana: intencję tę zna sam darczyńca i nie ma potrzeby nas o tym informować.
Karta członkowska wydawana jest każdej osobie osobno. Jeżeli ktoś po wpisaniu do towarzystwa umiera, to nadal do niego należy, nie jest konieczne ponowne wpisanie go w szeregi towarzystwa (oczywiście można to zrobić, ale nie jest to obowiązkowe). Ta sama osoba, żywa lub martwa, może być wpisana więcej niż raz z różnymi intencjami, za każdym razem dokonując niezbędnej ofiary.
Po 1 stycznia 2015 r. darowizna rejestracyjna członka nie ulegnie zmianie. Minimalna kwota wnioskowana na każdą zarejestrowaną osobę będzie wynosić 11,60 €.
Jak i gdzie się zarejestrować?
Po zamknięciu wspólnoty salezjańskiej Kowno – Palemon istnieją trzy możliwości zapisania siebie lub swoich bliskich na Wieczną Mszę św. Zachęcamy wnioskodawców do wybrania jednej z tych trzech metod, ponieważ żadna z pozostałych metod nie gwarantuje, że dana osoba zostanie umieszczona w wykazie. Zapisy do stowarzyszenia Wieczna Msza Święta nie są już dostępne w parafii Palemon, dlatego prosimy o niekontaktowanie się z nimi w tej sprawie.
1. PRZYJDŹ Z DARATEM NA ŚW. PARAFIA JANA BOSKIEGO W WILNIE
Osoba pragnąca zostać Wiecznym Świętym. Jako członek Towarzystwa Masowego lub chcąc dodać do niego kolejną osobę, możesz udać się do Biura Parafii Św. Jana Bosko w Wilnie (ul. Erfurt 3) w godzinach przyjęć wiernych i po przekazaniu na ten cel co najmniej 11,60 euro. Oczywiście przyjazd osobisty jest łatwiejszy dla osób mieszkających w pobliżu.
Bardzo prosimy o przychodzenie w określonych godzinach przyjęć, gdyż w innych godzinach księża są zajęci inną pracą. Wierni przyjmowani są w następujących godzinach:
poniedziałek-piątek 17:00 - 17:45
2. Wpłać darowiznę do banku
Darowiznę można przekazać nam za pośrednictwem banku: wpłacić wkład gotówką lub przelać pieniądze za pośrednictwem bankowości internetowej. W tym przypadku od każdej zarejestrowanej osoby wymagana jest darowizna w wysokości co najmniej 11,60 euro.
W tym samym dniu, w którym dokonana zostanie płatność, prosimy o przesłanie nam listu (może to być zwykły, niekoniecznie rejestrowany lub e-mail na adres amzinosmisios@gmail.com) o następującej treści:
- imię i nazwisko oraz dokładny pełny adres osoby przekazującej pieniądze, na którą wyślemy kartę członkowską;
2. dzień dokonania wpłaty bankowej i wysokość przekazanej kwoty; należy także wskazać, że kwota ta przeznaczona jest „na Wieczną Mszę Świętą”;
3. prosimy o wyraźne i czytelne wpisanie imion (i ewentualnie nazwisk) osób zarejestrowanych w Towarzystwie; prosimy o postawienie krzyżyka (†) przed nazwiskiem zmarłego.
Nie będziemy mogli odpowiedzieć, dopóki nie otrzymamy listu zawierającego dane dawcy i nazwiska osób, które mają zostać zapisane. Zwykle zajmuje to 10-15 dni od otrzymania pisma dotyczącego wysyłanych do Ciebie kart członkowskich.
Osoby mieszkające za granicą mogą przelać odpowiednią kwotę w głównych walutach świata.
Wpłata bankowa musi zostać dokonana na to (i tylko to!) nasze konto:
„Dom Salezjanów w Wilnie”
a/s LT08 7044 0600 0774 3076
Banki AB SEB, kod banku - 70440
BIC (kod SWIFT) - CBVILT2X
(należy określić - "Msza Święta Nieustająca")
3. WYŚLIJ PRZELEW MAILEM
Aby zapisać się do Towarzystwa Imienia Serca można dokonać przekazu pieniężnego w najbliższym urzędzie pocztowym (co najmniej 11,60 € na każdą zarejestrowaną osobę). Jest rzeczą oczywistą, że musisz podać swoje dane osobowe w formularzu otrzymanym pocztą. Po dokonaniu płatności otrzymasz kod przelewu - koniecznie go zapisz!
Niezwłocznie wyślij nam list na pocztę (może być prosty, niekoniecznie polecony lub elektroniczny na adres amzinosmisios@gmail.com), w którym podasz:
- Twoje imię, nazwisko oraz dokładny, pełny adres;
2. datę dokonania wpłaty, wysokość przekazanej kwoty oraz przekazany Ci tajny kod przekazu (bez tego kodu nie będziemy mogli odebrać przesłanej przez Ciebie kwoty);
3. imiona (i nazwiska, jeśli jest taka potrzeba) osób, które chcesz wpisać do Towarzystwa Mszy św. Wiecznej; postawić krzyżyk (†) przed nazwiskiem zmarłego.
Po wysłaniu przekazu pocztowego i listu prosimy o poczekanie co najmniej 10-15 dni na naszą odpowiedź. Jeśli w ciągu 3-4 tygodni nadal nie otrzymałeś od nas karty członkowskiej, napisz do nas kolejne pismo z informacją o tym zdarzeniu, ponownie podając kod pocztowy i nazwiska osób, które mają być zapisane. Bardzo chcielibyśmy, żebyście zamiast dzwonić pisali.
Przekaz pocztowy oraz pismo zawierające dane i kod przelewu należy wysłać na adres:
Za Dom Salezjański w Wilnie
Ulica Erfurtu 3, LT–04220 Wilno–49
(konieczne jest określenie celu darowizny – „Msza Wieczna”)
Jeśli masz dodatkowe pytania, chciałbyś coś wyjaśnić lub wyjaśnić jakieś problemy, napisz do nas prosty list (lub e-mail na adres amzinosmisios@gmail.com) na adres:
Za Dom Salezjański w Wilnie
Ulica Erfurtu 3, LT–04220 Wilno–49
** E-mail poczta: amzinosmisios@gmail.com**
WAŻNE!
Jeszcze raz podkreślamy, że można zastosować tylko jedną z trzech powyższych metod, gdyż pozostałe metody utrudniają rejestrację uczestnikom lub kończą się niepowodzeniem i mogą skutkować utratą pieniędzy.
Osoby mieszkające za granicą - tylko osoby mieszkające za granicą! - mogą skorzystać z innej możliwości przyłączenia się do stowarzyszenia: mogą wysłać list polecony pocztą lotniczą (ojciec Aleksandras Barelli, ul. Erfurto 3, LT-04220, Wilno, Litwa) oraz czek międzynarodowy z kwotą darowizny oraz imieniem i nazwiskiem odbiorcy - Alessandro Barelli.
Dziękujemy wszystkim naszym sponsorom, którzy zapisują swoich bliskich do stowarzyszenia Najświętszego Serca Pana Jezusa!
Wiedza salezjańska
Historia wiedzy salezjańskiej
„Wiadomości Salezjańskie” i ks. Jan Bosko
Wprowadzenie
Początki Wiedzy Salezjańskiej były następujące: ks. Pan Bosko chciał, aby inni dowiedzieli się nie tylko o jego dobrych uczynkach, ale także o tym, co jeszcze można zrobić wspólnie z ludźmi dobrej woli. To był powód, który skłonił go najpierw do refleksji, a następnie do rozpoczęcia publikowania Wiadomości Salezjańskich. Faktycznie pismo to stało się jednym z najważniejszych pism ks. Formy działalności apostolskiej i wydawniczej J. Bosko. Chciał Wiadomości Salezjańskich:
● informowałby, a świat poznałby jego Zgromadzenie, jego działalność – służyłoby to dobru powszechnemu.
● kształcić w szerokim znaczeniu, a więc nie tylko w dziedzinie wiary (edukacja moralna i duchowa), ale także w sferze ludzkiej i kulturalnej.
● szerzyłby kulturę, a inni dowiedzieliby się, że salezjanie również tutaj starają się być na pierwszym miejscu, aby można było publikować ich dzieła literackie, naukowe, artystyczne, historyczne, katechetyczne, teatralne, dziennikarskie i poetyckie.
Tym samym „SŽ” jest magazynem, który opisuje najróżniejsze wydarzenia w świecie salezjanów, które można nazwać wydarzeniami „edukacyjnymi”. Salezjanin francuski Michel Mouillard prawdopodobnie opisał nasze czasopismo w najpiękniejszy i najbardziej wymowny sposób: - TO JEST SALEZJACKI WIDOK NA ŚWIAT I WIDOK NA ŚWIAT SALEzjaŃSKI.
Salezjański sposób patrzenia na świat oznacza, że wszystkie dzieła i wydarzenia są obserwowane i analizowane nie tylko ze względu na „wiedzę”, ale w taki sposób, aby zdobyta wiedza służyła wychowaniu. Patrzenie na świat salezjanów oznacza publikację działalności i dzieł salezjanów, aby uświadomić innym instytucjom wychowawczym, w tym rodzinom, kierunek i specyfikę działalności salezjańskiej.
Założenie
„W naszym statucie, drodzy koledzy, przewidziano wydawanie miesięcznika, który będzie wydawany w odpowiednim czasie i informował was o wykonanej pracy i o tym, co jeszcze pozostaje do zrobienia, aby zrealizować cele, które sobie postawiliśmy” – napisał ks. W publikacji J. Bosko, którą historycznie można uznać za pierwszy numer SŽ, choć nadal bardzo różniła się od dotychczasowego pisma.
Na początku ks. Pan Bosco uważał, że powinna to być publikacja okresowa, która pomoże w utrzymaniu więzi między współpracownikami i współpracownikami salezjanami. Miała publikować aktualności, wiadomości, artykuły, opowiadania, planowano udostępniać linki do czytelnictwa literatury, promować właściwe zachowania.
Pomysł wydawania takiej publikacji niemal co miesiąc przyszedł do głowy pewnemu koadiutorowi salezjańskiemu – salezjaninowi świeckiemu Pietrasowi Barale, który zaczął drukować w drukarni oratorium ulotkę zatytułowaną KNYGOS MEĘĖJAS CATALIKAS. Jest to rok 1875.
W roku 1877 broszura ta uległa poważnym zmianom. ks. J. Bosko, który już od jakiegoś czasu dojrzewał do pomysłu wydawania periodycznej publikacji informacyjno-edukacyjnej, postanowił wykorzystać to, co już istniało – broszurę swojego kolegi Barale. Osobiście przejął odpowiedzialność i zwiększył objętość druku do 8 stron i nadał mu nową nazwę: BIULETYN KATOLICKO-SAALEZJSKI KSIĘGNIKA. Pierwsza taka publikacja nosiła tytuł NUMER V ROKU III.
Od 1878 r. styczniowe wydawnictwo ukazywało się pod zachowaną do dziś nazwą: BIULETYN SALEzjaŃSKI (dosł. WIADOMOŚCI SALEzjaŃSKIE). Jak już wspomniano, początkowo ks. Sam J. Bosko pracował jako dyrektor pisma, redaktor, projektant składu, grafik, a może nawet drukarz... Ksiądz chciał, aby publikacja spełniała wybrane przez niego kryteria, które miały przede wszystkim charakter apostolski i edukacyjny.
Rozwój
Ciekawa jest refleksja nad rozwojem wiedzy salezjańskiej, począwszy od czasów, gdy ks. J. Bosco wciąż żył.
Wspierać jedność współpracowników i informować ich (1875).
Wiadomości Salezjańskie narodziły się bardziej dzięki współpracownikom niż dzięki misjom. Istniała pilna potrzeba stworzenia dobrze zmotywowanej i zjednoczonej organizacji, aby czynić dobro dla młodzieży znajdującej się w niekorzystnej sytuacji. Takich młodych ludzi w Turynie było wówczas wielu – pochodzili z zubożałych, prowincjonalnych wiosek i często byli pozostawieni samym sobie.
Zapraszaj do czynienia dobrych uczynków w sposób przyjacielski, przyjacielski, bez ostrych polemik (1877).
ks. J. Bosco był osobą spokojną, ale nie unikał dyskusji. Tak pisał z Rzymu do ks. Do Bonecjusza: „Przestań walczyć i pisz pokojowe słowa, jak ci wielokrotnie radziłem”.
Pozwólcie poznać (tzn. „z rozwagą zaszczepić, przekonać”) dzieła i działalność salezjanów i rozpowszechniać tę informację bez żadnej nagrody (1878).
Rozpowszechniaj czasopismo jako czasopismo publiczne (1883).
Zrobić wszystko, aby „zjednoczyć nas duchowo”, zjednoczyć siły i jeszcze bardziej zwiększyć ich moc (Wspomnienia biograficzne, 13, s. 286, już w 1883 r.).
Myślę, że łatwo jest zrozumieć wielkiego ks. Troska J. Bosko, która go nigdy nie opuściła: kapłan chciał, aby współbracia i wspólnoty byli solidarni, utrzymywali jednolity kierunek życia, harmonizowali różne mentalności i programy. Świadczenie o tym, że cor unum istnieje i rzeczywiście ma istnieć, jest warunkiem koniecznym przetrwania zgromadzenia i, oczywiście, dobrych wyników apostolskich.
Oficjalny organ prasowy Zgromadzenia Salezjańskiego (1886).
Zgromadzenie stało się powszechnie znane już po tym, jak ks. Za życia J. Boska. ks. Ceria pisze, że ks. J. Bosko był przekonany, że „dobre czasopismo z czasem będzie miało większy wpływ niż ambony”.
Chciał, aby salezjanie zawsze byli tym, kim chcą być, prawdziwymi salezjanami: na przykład nauczyciel w szkole jest przede wszystkim salezjaninem, a dopiero potem nauczycielem. Współbrat mieszkający razem to przede wszystkim brat, a dopiero potem Kolumbijczyk, Hindus, Polak, Rosjanin, Litwin...
Główne wsparcie pracy salezjanów i oficjalny organ prasowy Zgromadzenia (kapituła generalna 19, 1965).
Nowych czytelników starano się pozyskać na różne sposoby. W dzisiejszym żargonie pojawiło się zainteresowanie „publicznością” nowej ery. Salezjanie, synowie i spadkobiercy wielkiego komunikatora, wiedzieli już, jak dotrzymać kroku nowym czasom i patrzeć szeroko na świat.
Oficjalna publikacja Rodziny Salezjańskiej (1971), której celem jest upowszechnienie ks. duchu J. Bosko, aby przybliżyć działalność salezjanów, aby zachęcić do nowych powołań.
Żyjemy w epoce komunikacji, dlatego salezjanie, wsłuchując się w znaki czasu, chcą na nie odpowiedzieć. Dlatego starają się wzbudzić w ludziach współczucie i chęć współpracy z salezjanami, jak zawsze, wyłącznie po to, aby otworzyć drogę do dobra.
Zaangażowanie świeckich (1996). „Wiadomości Salezjańskie” są dziś bardzo cennym środkiem przekazu umożliwiającym powszechne dzielenie się duchem salezjańskim i nowoczesnym sposobem włączania zarówno całej rodziny salezjańskiej, jak i współpracowników świeckich, którzy współpracują z salezjanami na polu wychowania i katechezy w misji wychowawczej i ewangelizacyjnej.
Historia
w 1877 r. zaczęto ukazywać się w języku włoskim „Wiadomości Salezjańskie”. Ich oficjalne imię to „Katolicki Miłośnik Książek”.
w 1879 r. Pojawia się pierwsza publikacja w języku francuskim.
w 1886 r. zaczęto ukazywać się w języku hiszpańskim „Wiadomości Salezjańskie”. Wydrukowano w Turynie. Ukazują się dopiero dziewiąty rok, ale nakład osiągnął już 40 000 egzemplarzy.
w 1895 roku zaczyna się ukazywać 6 nowych języków: angielski, niemiecki, polski, portugalski, węgierski, słoweński. Łącznie publikacja ukazuje się w 8 językach. Liczba czytelników sięga 300 000.
Później ukazały się wydania w języku flamandzkim, niderlandzkim, austriackim, litewskim, indyjskim, czeskim, słowackim, chorwackim, japońskim, chińskim.
1930 Wydawnictwo zatrudnia 30 osób, w tym 21 salezjanów. Nakład sięga już 360 000 egzemplarzy, z czego 180 000 w języku włoskim;
w 1965 r. 27 wydań i nakład milionowy;
w 1977 r. (100-lecie Wiadomości Salezjańskich) 34 wydania, 70 krajów, 19 języków, 10 milionów egzemplarzy rocznie.
w 2003 r. liczba wydań w 29 językach – 55; SŽ dociera do 151 krajów.
5 wydań w Afryce w 3 językach
17 wydań w Ameryce w 5 językach
13 wydań w Azji w 12 językach
Wydanie pierwsze w Australii w 1 języku
19 wydań w Europie w 17 językach.
Wiadomości Salezjańskie ukazują się w języku włoskim w nakładzie 500 000 egzemplarzy, z czego prawie 100 000 trafia za granicę do innych 54 wydań SŽ.
Co roku na całym świecie ukazuje się ogółem 20 milionów numerów „Wiadomości Salezjańskich”. „Dobro wielonarodowe” – tak stwierdziła jedna osoba, na pewno 20 milionów egzemplarzy czasopism może oznaczać 40-50 milionów. czytelników, czyli naprawdę dużej publiczności, jaką może pochwalić się niewiele innych publikacji.
Wspólność wszystkich publikacji możemy nazwać „linią polityczną” – musimy czerpać inspirację z tego samego źródła, nie tracić ducha naszego świętego Założyciela, stosować tę samą metodę – SYSTEM PREWENCYJNY.
Jak już powiedzieliśmy, kluczem jest EDUKACJA, która przenika wszystko inne. Każdy przekaz, każda historia, nawet anegdota musi edukować.
Edukacja to nasz limit i jednocześnie coś, z czego możemy być dumni!